Masz w domu stare ozdoby świąteczne? Mogą być warte nawet 8 tys. zł
Ozdoby choinkowe z PRL-u coraz częściej trafiają na aukcje, gdzie ich ceny sięgają nawet kilku tysięcy złotych. Na które stare bombki i dekoracje warto zwrócić uwagę? Za spore pieniądze można sprzedać np. ręcznie malowane sopelki, ale dużą rolę odgrywa też opakowanie.
Przed świętami wiele osób przeszukuje piwnice i strychy w poszukiwaniu dawnych ozdób choinkowych. To właśnie one, zwłaszcza te z lat 50. i 60., zyskują dziś ogromną popularność wśród kolekcjonerów. Szczególnie dużą wartość mają przedmioty wykonane ręcznie, a także o unikalnym kształcie czy zdobieniach.
Czy karp śmierdzi mułem? Pojechaliśmy do hodowli ryb, by to sprawdzić
Stare bombki warte kilka tysięcy złotych
Unikatowe bombki z minionych dekad produkowano w polskich fabrykach m.in. w Gnieźnie, Miliczu, Częstochowie i Pińczowie. Zachwycają one ręcznym malowaniem, detalami oraz finezją form. Najbardziej poszukiwane są sopelki, grzybki oraz ozdoby w kształcie aniołków czy bałwanków, zwłaszcza jeśli ozdabiano je brokatem lub farbami.
Dużym uznaniem cieszą się dekoracje z cienkiego szkła, charakterystycznego dla połowy XX wieku. Wśród rozchwytywanych modeli znajdują się tzw. "reflektorki" odbijające światło lampek. Takie ozdoby są uznawane dziś za wyjątkowe przykłady polskiej sztuki szklarskiej i osiągają wysokie ceny na aukcjach internetowych.
Portal top.pl podaje, że bombki jednokolorowe można sprzedać za 30-50 zł, natomiast bardziej fantazyjne figurki są wyceniane na co najmniej 100 zł za sztukę. Najdroższe są nietypowe dekoracje przedstawiające bajkowe postaci lub kosmiczne motywy, które są sprzedawane za ponad 1 tys. zł.
Kolekcjonerzy poszukują całych, nieotwartych zestawów, najlepiej w oryginalnych pudełkach z fabrycznymi oznaczeniami. Wartość takich kompletów potrafi sięgnąć 3-8 tys. zł. Fabryczne opakowanie znacząco podnosi cenę nawet w przypadku widocznych śladów użytkowania.
Popielniczki z PRL-u za 1,5 tys. zł
Nie tylko stare ozdoby świąteczne zyskują nowe życie jako cenne przedmioty kolekcjonerskie. Wartościowe mogą być też popielniczki z czasów PRL.
Na aukcjach internetowych, takich jak Onebid, popielniczki z PRL osiągają ceny od 360 zł do 1000 zł. Niektóre popielniczki osiągają jeszcze wyższe ceny. W 2022 r. kolekcjoner zapłacił aż 1,5 tys. zł za srebrny egzemplarz w stylu art deco zaprojektowany przez Julię Keilową.
Warto więc sprawdzić, jakie skarby kryją domowe strychy i piwnice, bo niektóre z nich mogą zaskoczyć swoją wartością.
źródło: top.pl, WP Finanse