- Wielokrotnie czułem się debilem - mówi w "Biznes Klasie" Tomasz Karwatka, przedsiębiorca, który stworzył biznesy warte ponad 750 milionów złotych. W książce "The 5" opisuje, iż lekcji przedsiębiorczości lepszej niż była sprzedaż pomidorów w dzieciństwie, nie wymyśliłby profesor z Harvardu. Źródłem wielu błędów - opowiada przedsiębiorca - było to, że jako founder (założyciel - red.) codziennie musiał robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie robił: - Czy masz czas się tego nauczyć? Nieszczególnie. Call jest za godzinę i musisz być gotowym - wskazuje. W pewnym momencie odkrył, że jedynym sposobem na przetrwanie jest szczerość wobec własnego zespołu. - Trzeba umieć powiedzieć: robię to pierwszy raz, litości, wiem, że mogę coś zawalić - dodaje. Karwatka nie ukrywa, że bycie przedsiębiorcą związane jest z popełnianiem całej masy błędów. Popełniał je zarówno jako szef, jak i założyciel.- Wiele razy czułem się jak debil, ktoś, kto robi straszne głupoty w firmie - mówi dosadnie. Podaje przykład angażowania nowych pracowników. - Często mówiłem "mam do ciebie totalne zaufanie, rób to". A potem się okazywało, że ta osoba tego nie potrafi. I ja mówię: o kurde, to ty się do tego nie nadajesz? - opowiada. Innym razem - jak mówi - sam obniżał cenę oferty, zanim klient zdążył o cokolwiek zapytać. - Zaczynałem negocjować sam ze sobą - przyznaje. Zobacz całą rozmowę na kanale You Tube "Biznes Klasa".
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.