WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

O ile wzrosną płace w energetyce?

Związkowcy w Enerdze chcą, by płacono im o 15 proc. więcej. Pracownicy całej branży nie mają co liczyć na tak dużą podwyżkę wynagrodzeń.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

W państwowej energetyce zaczyna się kolejna fala rozmów o podwyżkach pensji. Związkowcy chcą więcej, niż są skłonne zaoferować im zarządy spółek. Wczoraj strajk ostrzegawczy przeprowadzili pracownicy części spółek należących do gdańskiej Energi. Jednym z postulatów protestujących jest podwyżka wynagrodzeń, w porównaniu z początkiem 2009 r., o 15 proc. Wiadomo już, że tak duża podwyżka będzie dla władz Energi, przygotowywanej do prywatyzacji, nie do zaakceptowania. W innych spółkach z branży związkowcy też nie mają co liczyć, że ich roszczenia zostaną w całości uwzględnione.

Zarząd PGE da niewiele, w Enei trwają negocjacje

Jak wynika z naszych informacji, cisza przed burzą trwa w Polskiej Grupie Energetycznej. Mówi się nieoficjalnie, że zarząd zarekomenduje wskaźnik wzrostu płac na poziomie zbliżonym do 1 proc. Związkowcy spekulują, że to za mało, ponieważ po uwzględnieniu inflacji płace realnie spadną. Już w ubiegłym roku zarząd Polskiej Grupy Energetycznej pokazał, że nie ma zamiaru podnosić wynagrodzeń w grupie bez solidnego uzasadnienia. Negocjacje w sprawie tegorocznego poziomu płac stosunkowo łagodnie przebiegają w poznańskiej Enei.

Choć kwestia nie została jeszcze zamknięta, wiadomo już, że w części spółek należących do holdingu zarządom udało się podpisać porozumienia z pracownikami. Ze względu na to, że nie wszędzie negocjacje dobiegły końca, zarząd Enei nie chce ujawnić, o ile wzrosły wynagrodzenia. Można jednak zakładać, że chodzi o wzrost kilkuprocentowy.

Wkrótce rozmowy trójstronne

Ze względu na pojawiające się w państwowej energetyce spory sprawą wynagrodzeń zajmie się w przyszłym tygodniu zespół trójstronny do spraw branży. Związkowcy będą negocjować zarówno z zarządami spółek, jak i z przedstawicielami MSP.

Sprzedaż akcji firm energetycznych w tym roku będzie jednym z głównych źródeł przychodów z prywatyzacji. Dlatego MSP nie jest skłonne popierać podwyżek i zaniżać wartości firm. Zdaniem naszych rozmówców przyszłotygodniowe rozmowy będą dotyczyć m.in. uzależnienia poziomu płac od wzrostu efektywności pracy.

Justyna Piszczatowska
PARKIET

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY