Okradł stoisko na jarmarku świątecznym. Grozi mu 10 lat więzienia
Policja zatrzymała mężczyznę, który okradł stoisko na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Krakowie. Za kradzież z włamaniem 36-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Do incydentu doszło na Rynku Głównym w Krakowie. Policjanci z Komisariatu Policji I dostali zgłoszenie o włamaniu 8 grudnia. Sprawca, po sforsowaniu zabezpieczeń stoiska, ukradł gotówkę w wysokości dwóch i pół tysiąca złotych - relacjonuje Gazeta Krakowska. Dzięki szybkiej reakcji i analizie dowodów ustalono tożsamość osoby odpowiedzialnej za zdarzenie.
Zatrzymanie nastąpiło 15 grudnia, gdy funkcjonariusze ponownie zjawili się na miejscu jarmarku. Na jednym z sąsiednich stoisk zidentyfikowali, pracującego tam, podejrzanego o kradzież 36-latka. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Podczas przesłuchania przyznał się do winy.
Nowy konkurent Żabki w Warszawie. Czy w Blumisiu jest taniej?
Zarzut postawiony przez policję dotyczy kradzieży z włamaniem, co, zgodnie z kodeksem karnym, może wiązać się z karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Ile miasta zarabiają na jarmarku
Organizacja jarmarku świątecznego to okazja do zarobku nie tylko dla organizatorów i wystawców, ale także budżetu gminy. Jak dowiedziała się WP Finanse, za organizację "Jarmarku Bożonarodzeniowego" w 2023 r. na Rynku Głównym Kraków zarobił 508 550,88 zł brutto, natomiast w 2024 r. - 621 072,82 zł brutto.
Drugim liderem pod względem zysków z jarmarku okazuje się być Wrocław. W 2024 r. stolica Dolnego Śląska osiągnęła przychód w wysokości 522 tys. zł brutto, czyli ok. 424,5 tys. zł netto.
Władze Wrocławia prognozują, że w kolejnych latach zyski utrzymają się na podobnym poziomie, z uwzględnieniem inflacji. Tym samym Wrocław, obok Krakowa, należy do miast generujących najwyższe bezpośrednie przychody z organizacji zimowych jarmarków w Polsce.
Źródło: Gazeta Krakowska, WP Finanse