Prowadzi ostatni fast food przy dworcu PKP. "Tylko ja przetrwałam"

Niepozorny kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów już od 25 lat. Dawniej w tej okolicy funkcjonowało więcej podobnych miejsc, jednak przetrwał tylko lokal pani Marii Turczyk, która od lat karmi klientów zapiekankami czy hot-dogami.

Kiosk przy dworcu w Krakowie działa już od 25 latKiosk przy dworcu w Krakowie działa już od 25 lat
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne | Maria Turczyk
Paulina Master

Pani Maria Turczyk prowadzi kiosk przy dworcu PKP w krakowskim Płaszowie od 2000 r. Na początku sprzedawałam głównie produkty spożywcze, takie jak drożdżówki, obwarzanki i napoje. Z czasem do oferty wprowadziłam ofertę gastronomiczną – mówi w rozmowie z WP Finanse pani Maria.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Biedronka w Polsce droższa od słowackiej? Porównaliśmy ceny

Od 25 lat prowadzi kiosk przy dworcu PKP

Pierwszy kiosk był niewielki, miał wymiary trzy na dwa metry. – Pamiętam jedną potężną burzę, podczas której piorun uderzył w drzewo i sprawił, że pękło, grożąc zawaleniem. Wtedy zaczęli interweniować ludzie ze środowiska. Po usunięciu drzewa mąż namówił mnie, żeby poszerzyć kiosk. Było to mniej więcej w 2003 r. – zaznacza Maria Turczyk.

  • Tak wyglądam kiosk w 2000 r.
  • Dawniej podobnych miejsc przy dworcu było więcej
[1/2] Tak wyglądał kiosk w 2000 r. Źródło zdjęć: Archiwum prywatne | Maria Turczyk

Około siedmiu lat temu, gdy rozpoczęto remont dworca PKP Kraków Płaszów, kolej wypowiedziała umowy wszystkim kioskom w okolicy. Tylko budka pani Marii przetrwała te zmiany. Obecnie jej kiosk znajduje się naprzeciwko schodów prowadzących na perony.

– Tylko ja przetrwałam. Mąż, który jest prawdziwą "złotą rączką", musiał na nowo podłączyć prąd, wodę i kanalizację, a ja zajmowałam się przenoszeniem towaru – podkreśla właścicielka i dodaje, że wcześniej kiosk umiejscowiony był bliżej budynku stacyjnego.

Kiosk pani Marii przypomina klimat rodem z lat 90. – wielki czerwony baner, w witrynie słone i słodkie przekąski, a w środku uśmiechnięta właścicielka, która opowiada o swojej pracy z prawdziwą pasją.

  • Kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów od 25 lat
  • Kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów od 25 lat
  • Kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów od 25 lat
  • Kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów od 25 lat
[1/4] Kiosk stoi w okolicy dworca PKP Kraków Płaszów od 25 lat Źródło zdjęć: Archiwum prywatne | Maria Turczyk

"Myślałam, że nie uda mi się przetrwać"

Pani Maria przyznaje, że miała momenty zwątpienia. Remonty czy pandemia odbiły się na jej działalności.

Były momenty, kiedy myślałam, że nie uda mi się przetrwać. Te wszystkie płatności, jak czynsz, prąd, ZUS są takie, że włos się jeży. Koszty poszły bardzo mocno w górę. Mąż wpadł na pomysł, żeby zrobić rozkładane stoliki wiszące, żeby uniknąć dodatkowych opłat za powierzchnię – słyszymy.

Mimo trudności pani Maria nie narzeka na brak klientów. Ma wielu stałych bywalców, którzy od lat zamawiają te same przysmaki. – Wielu z nich mówi, że dzięki mojemu pozytywnemu nastawieniu zaczynają dzień w lepszym humorze – podkreśla. Niektórych klientów zna na tyle dobrze, że wita ich jak dobrych znajomych.

"Nie lubię podnosić cen"

Od początku swojej działalności właścicielka lubiła mieć niższe ceny – zazwyczaj o 20-30 groszy niższe niż w innych lokalach.

Nie lubię podnosić cen. Niestety, inflacja i rosnące koszty zmuszają mnie do podwyższania cen, co bardzo przeżywam. Przywiązuję się do określonych cen i ciężko mi je zmieniać, ale gdy towar przychodzi z nowymi stawkami, nie mam wyboru – ubolewa.

Obecnie w menu kiosku znajdują się m.in. zestaw obiadowy za 23 zł, zapiekanka z pieca za 13 zł, kebab za 16,50 zł, hamburger za 11 zł, większa wersja burgera za 14 zł, hot-dog za 9,20 zł, frytki w dwóch rozmiarach – małe za 8 zł i duże za 10 zł, a także kawa czy gorąca czekolada za 5 zł. W sprzedaży są również drożdżówki, słone przekąski oraz krakowskie obwarzanki.

Pani Maria podkreśla, że klienci cenią sobie promocje, dlatego u niej niskie ceny obowiązują przez cały czas. 

– Czasem zastanawiam się nad nowościami w menu, ale skoro klienci są zadowoleni, to po co zmieniać? – mówi z uśmiechem. Największym powodzeniem cieszą się zapiekanki, ale równie chętnie zamawiane są hamburgery i hot-dogi.

Paulina Master, dziennikarka WP Finanse

Źródło artykułu: WP Finanse
Wybrane dla Ciebie
Donald Tusk zapowiedział CPN. Ekspert o tym, jak zmieni to ceny na stacjach
Donald Tusk zapowiedział CPN. Ekspert o tym, jak zmieni to ceny na stacjach
Kiedy polska kapusta trafi na rynek? Producenci wskazują termin
Kiedy polska kapusta trafi na rynek? Producenci wskazują termin
5 tys. złotych. Tyle potrafią zarobić jednego dnia
5 tys. złotych. Tyle potrafią zarobić jednego dnia
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Matematyk analizował wygrane w Lotto i Eurojackpot. Mówi, w co grać
Matematyk analizował wygrane w Lotto i Eurojackpot. Mówi, w co grać
Król mebli z Sulęcina. To usłyszał u Romów, którym dostarczył towar
Król mebli z Sulęcina. To usłyszał u Romów, którym dostarczył towar
Woda stanowiła poważne ryzyko dla 20 tys. osób. Służby badają sprawę
Woda stanowiła poważne ryzyko dla 20 tys. osób. Służby badają sprawę
Nie każdy emeryt dostanie taką samą trzynastkę. Tabela brutto-netto
Nie każdy emeryt dostanie taką samą trzynastkę. Tabela brutto-netto
Tu wzięli się za wynajem z Booking i Airbnb. "Wyśledzili moje oferty"
Tu wzięli się za wynajem z Booking i Airbnb. "Wyśledzili moje oferty"
System kaucyjny do zmiany. Ta rzecz najbardziej wkurza Polaków
System kaucyjny do zmiany. Ta rzecz najbardziej wkurza Polaków
"Smród taki, że okna nie można otworzyć". Mieszkańcy mają dość
"Smród taki, że okna nie można otworzyć". Mieszkańcy mają dość
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥