Umowy cywilnoprawne pod lupą. Algorytm wytypuje firmy do kontroli
Urzędnicy zyskają nowe narzędzie do walki z nadużyciami na rynku pracy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych tworzy algorytm, który pomoże Państwowej Inspekcji Pracy łatwiej wskazywać nieprawidłowości w zatrudnieniu.
Wprowadzany algorytm ma wspierać typowanie pracodawców do kontroli na podstawie analizy ryzyka nadużywania umów cywilnoprawnych. Zamiast losowych wizytacji, które często kończyły się brakiem wykrycia uchybień, PIP ma otrzymać od ZUS listę podmiotów, w których struktura zatrudnienia budzi wątpliwości.
Jak podkreślił prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, przed udostępnieniem informacji niezbędne będzie przeprowadzenie audytu systemów IT inspekcji. – Gdy ustawa wejdzie w życie, będziemy gotowi - w kilka miesięcy od jej wejścia możemy rozpocząć udostępnianie danych – powiedział Zbigniew Derdziuk, cytowany przez biznes.interia.pl
Nie pamięta ile założył firm. Doszedł do 750 mln zł
ZUS przygotowuje algorytm dla PIP
Jak podaje biznes.interia.pl, wymiana informacji między PIP, ZUS i KAS jest jednym z elementów reformy Państwowej Inspekcji Pracy, realizowanej w ramach kamieni milowych po rewizji Krajowego Planu Odbudowy.
Rząd zrezygnował z pierwotnego pomysłu pełnego oskładkowania umów cywilnoprawnych. Zamiast tego w maju wpisano do KPO zobowiązanie do wprowadzenia przepisów, które wzmocnią kompetencje PIP oraz umożliwią współpracę instytucji kontrolnych poprzez dostęp do danych.
Duże kontrowersje wzbudza założona w projekcie ustawy możliwość przekształcania umów przez inspektorów, natomiast wymiana danych między tymi trzema instytucjami nie wywołuje większych wątpliwości.
- W pierwszym etapie ZUS ma robić scoring - i na to jesteśmy gotowi, bo wyliczamy go na podstawie własnych danych. Natomiast jeśli chodzi o wymianę danych między PIP a ZUS i KAS, to zależy od terminu wejścia w życie przepisów. Jeśli ten termin będzie bardzo krótki, bo jest uwarunkowany uzyskaniem zewnętrznego finansowania z KPO, to w okresie przejściowym tymi danymi możemy się wymieniać w sposób nie do końca automatyczny, a w tym czasie będziemy wypracowywać interfejs automatyczny - tłumaczył Sławomir Wasilewski, członek zarządu ZUS, cytowany przez portal.
Kontrole na nowych zasadach
Obecnie Państwowa Inspekcja Pracy nie ma bezpośredniego dostępu do informacji o liczbie zatrudnionych pracowników, mimo że pracodawcy zgłaszają osoby ubezpieczone do ZUS w ciągu siedmiu dni. Zdaniem prezesa ZUS taka wymiana danych jest uzasadniona i sprawdzona w praktyce, podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. na Litwie.
Reforma ma również zmienić sposób prowadzenia kontroli. Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki zapowiada, że po raz pierwszy będą one oparte na analizie ryzyka. Inspekcja, we współpracy z ZUS, ma typować około 200 pracodawców, u których istnieje największe prawdopodobieństwo nadużywania umów cywilnoprawnych. W tym celu wykorzystany zostanie specjalny algorytm analizujący dostępne dane.
Źródło: biznes.interia.pl