Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
W Niemczech coraz większym problemem stają się kradzieże wózków sklepowych. W związku z tym Kaufland w Nadrenii Północnej-Westfalii wprowadził magnetyczny system blokady wózków. Podobne rozwiązania działają też w innych miastach.
Kradzież i porzucanie wózków sklepowych to problem występujący w wielu miastach w Niemczech. Wózki znajdowane na osiedlach, w rowach czy na poboczach dróg są kłopotem dla sieci handlowych. Generuje to straty finansowe i stwarza zagrożenie dla przechodniów oraz kierowców.
Dlaczego woda w restauracji jest tak droga? Przedsiębiorca tłumaczy
Kaufland walczy z wózkowymi złodziejami
W związku z tym Kaufland zdecydował o wprowadzeniu specjalnych zabezpieczeń w jednym ze swoich marketów w Nadrenii Północnej-Westfalii. Przy wyjazdach z parkingu zamontowano magnetyczne pasy zintegrowane z nawierzchnią. Gdy wózek przekroczy granicę sklepu, jego przednie koła automatycznie się blokują, co uniemożliwia dalsze zabranie go z terenu sklepu.
Wprowadzone rozwiązanie nazywane "niewidzialną ścianą" uniemożliwia obejście systemu. Ma zniechęcać do wywożenia wózków do domu albo wykorzystywania ich przez młodzież jako tymczasowy środek transportu. To nie jest pierwszy przypadek wdrożenia takiej technologii - podobne zabezpieczenia działają już m.in. w Halle-Neustadt i Duisburgu.
Kaufland nie podał pełnej listy sklepów, które wyposażono w blokady, ale zapewnia, że system spełnia oczekiwania i skutecznie redukuje liczbę "ucieczek" wózków sklepowych. Sieć obserwuje pozytywne rezultaty wdrożenia nowej technologii.
Twórcą wózka sklepowego był Sylvan Nathan Goldman, amerykański przedsiębiorca, który wraz z Fredem Youngiem zaprojektował pierwszy taki wózek w 1937 r.
Z restauracji kradną tłuszcz
Jednak wózki sklepowe to niejedyne nietypowe łupy. Niemieckie restauracje zgłaszają, że złodzieje kradną zużyty tłuszcz spożywczy. Do takich incydentów dochodzi na podwórkach i zapleczach restauracji oraz lokali sieci fast food.
Złodzieje często zabierają tłuszcz hurtowo, korzystając z pojemników lub wiader. za tonę można uzyskać nawet 900 euro, co sprawia, że kradzieże są opłacalne. Z wyliczeń niemieckich mediów wynika, że przedsiębiorcy i firmy zajmujące się utylizacją tłuszczu tracą na tym nielegalnym procederze miliony euro.
źródło: dlahandlu.pl, WP Finanse