Plaga w sanatoriach. Chcą kar dla pacjentów
Według danych NFZ sanatoria straciły łącznie ponad 108,2 mln zł w latach 2024-2025, bo część pacjentów nie pojawiła się na zaplanowanych turnusach. Uzdrowiska alarmują, że puste miejsca wydłużają kolejki i postulują m.in. sankcje za rezygnacje bez uzasadnienia oraz lepsze zarządzanie skierowaniami.
Kuracjusze czasem rezygnują z wyjazdu do uzdrowiska w ostatniej chwili albo w ogóle nie pojawiają się na turnusie. Takie przypadki branża nazywa potocznie "niedojazdami". Pacjent może zrezygnować z leczenia uzdrowiskowego z przyczyn zdrowotnych lub ważnych powodów osobistych, ale gdy informacja nie dotrze na czas, miejsce w sanatorium często pozostaje niewykorzystane.
108 mln strat w dwa lata
Z danych, które redakcja WP Finanse otrzymała od Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), wynika, że w 2024 r. łączna wartość niezrealizowanych świadczeń leczenia uzdrowiskowego wyniosła 55 725 039 zł, a w 2025 r. 52 570 998 zł. Razem daje to ponad 108,2 mln zł strat w skali dwóch lat. W materiale podkreślono, że nawet 1 proc. niezrealizowanych turnusów oznacza dla placówek dotkliwe koszty.
Polacy ocenili SAFE. Nie zostawili na Tusku suchej nitki
Uzdrowisko Krynica-Żegiestów S.A. (spółka Skarbu Państwa) wskazało, że w 2023 r. w Nowym Domu Zdrojowym nie zrealizowano 19 skierowań, w 2024 r. - 11, a w 2025 r. nie było ani jednego "niedojazdu". Jednocześnie dane za 2026 r. (do kwietnia) pokazują wzrost: nie zrealizowano już 39 skierowań. W sanatorium Nowe Łazienki Mineralne naliczono w tym roku 24 "niedojazdy" (w 2025 r. - 5, w 2024 r. - 10, w 2023 r. - 18). W szpitalu Nowe Łazienki Mineralne w 2026 r. nie zrealizowano czterech skierowań (w 2025 r. - 6, w 2024 r. - 8, w 2023 r. - 19), a w Starym Domu Zdrojowym odnotowano w tym roku 29 "niedojazdów" (w 2025 r. - 10, w 2024 r. - 17, w 2023 r. - 3).
- Najczęstsze podawane powody, te, o których wiemy, to sprawy osobiste, zdrowotne. Najczęściej jednak pełną wiedzę ma NFZ, bo tam zwracane są skierowania. Zdarza się, że pacjenci nie informują o rezygnacji i muszą wtedy wznowić procedurę, żeby dostać ponownie skierowanie do sanatorium - podkreśla w komentarzu dla WP Finanse dr Krzysztof Głuc, dyrektor operacyjny w Uzdrowisku Krynica-Żegiestów S.A.
Tak tłumaczą się pacjenci
W materiale przytoczono również informacje z Uzdrowiska Busko-Zdrój, gdzie jako powody rezygnacji wskazywano m.in. "pogorszenie stanu zdrowia kuracjusza, nagłe zdarzenia losowe, daleka odległość od uzdrowiska czy złe warunki atmosferyczne". Zwrócono uwagę, że kluczowe jest zgłoszenie rezygnacji odpowiednio wcześnie do oddziału wojewódzkiego NFZ - wtedy skierowanie może trafić do puli zwrotów. W przeciwnym razie ośrodek często nie jest w stanie szybko zapełnić miejsca innym pacjentem.
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Lecznictwa Uzdrowiskowego dr Jacek Gąsiorowski z Dolnego Śląska przywoływał przykłady powodów podawanych przez pacjentów, oceniając, że część z nich bywa błaha.
- Bo mają implant zęba, bo wyjazd do rodziny, bo komunię, bo 300 km dalej jest wojna w Ukrainie, bo jest niekorzystna pogoda - wymieniał. - Pacjenci są rozpasani ponad ludzkie wyobrażenie - ocenił.
Straty finansowe w materiale pokazano na konkretnych liczbach. Uzdrowisko Busko-Zdrój miało tracić przez "niedojazdy" 914 tys. zł w 2023 r., 991 tys. zł w 2024 r., 935 tys. zł w 2025 r. i 527 tys. zł w pierwszym kwartale 2026 r., co łącznie daje ponad 3,4 mln zł. Uzdrowisko Krynica-Żegiestów straciło 714 472,81 zł w 2023 r., 348 746,06 zł w 2024 r. i 638 585,20 zł w 2025 r., czyli ponad 1,7 mln zł w trzy lata.
- To obiektywne straty finansowe, bo miejsca pozostają często niewykorzystane - zwraca uwagę dr Głuc.
Źródło: WP Finanse