Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
72-latka z Puław (woj. lubelskie) przechytrzyła oszusta, który przyszedł do niej po pieniądze na rzekomo wyjątkowo drogi lek dla syna seniorki. Kobieta, zamiast wręczyć mężczyźnie umówione 800 tys. zł., włożyła do reklamówki pocięte gazety.
Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Puławach, mężczyzna zwrócił się do 72-letniej seniorki z informacją, że jej wnuk poważnie zachorował i potrzebuje bardzo drogiego, nierefundowanego lekarstwa. Kobieta nie uwierzyła jednak w tę historię i postanowiła przechytrzyć oszusta.
Gaz, ekogroszek czy pellet? Sprawdziliśmy, co wychodzi najtaniej
Chciał wyłudzić 800 tys. zł. Dostał pocięte gazety
W rozmowie telefonicznej zgodziła się na przekazanie mu 800 tys. zł. Zamiast pieniędzy do foliowej torby włożyła jednak plik pociętych gazet.
Gdy do drzwi zadzwonił rzekomy pośrednik – młody mężczyzna w kapturze na głowie – przekazała mu reklamówkę pełną gazet. Gdy wyszedł, od razu zadzwoniła po policję. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali na to zgłoszenie.
Jak podaje KPP w Puławach, wcześniej trafiło do nich podobne zgłoszenie w sprawie 86-latki z Puław, która przekazała mężczyźnie 73 tys. zł. Jej również wmówiono, że członek jej rodziny poważnie zachorował i potrzebuje drogiego leczenia.
Ofiarą oszusta padła wcześniej jeszcze inna kobieta. 90-letnia seniorka przekazała 23-latkowi 72 tys. zł w gotówce. Podobnie jak we wcześniej opisanych przypadkach, tym razem pieniądze również miały zostać przeznaczone na leczenie krewnego.
"Za każdym razem do pokrzywdzonych w godzinach nocnych na telefon stacjonarny dzwoniła kobieta, która informowała o potrzebie zapłaty za drogi lek dla członka rodziny, po czym do rozmowy włączał się mężczyzna udający lekarza, który potwierdzał wersję o drogim, nierefundowanym leku" – czytamy w komunikacie policji.
23-latek został zatrzymany w Warszawie i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Jak się okazało, był już wcześniej karany za podobne przestępstwa i teraz będzie odpowiadał w warunkach tzw. recydywy.
Źródło: KPP Puławy