WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

Polak ma 80 tys. zł długu!

Licznik długu publicznego wskazywał w poniedziałek 790,7 mld zł, czyli 20,8 tys. zł na każdego Polaka. W rzeczywistości nasz dług jest znacznie wyższy, twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Zawieszony w Warszawie licznik pokazuje bowiem tylko, ile oficjalnie pożyczyło polskie państwo od banków i wyemitowało w obligacjach. To jednak tylko część prawdy; państwo ma bowiem także zobowiązania ukryte. O wiele większe niż wskazuje licznik. Dorobiliśmy się ich głównie dzięki systemom emerytalnym.

Jak wynika z danych przygotowanych na prośbę "DGP" przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, przyszli emeryci, ubezpieczeni w ZUS, mają już zapisaną na kontach w I filarze astronomiczną kwotę 2,07 bln zł. Tyle że tych pieniędzy już nie ma, bo zostały wydane na bieżące emerytury. To dług obciążający każdego Polaka kwotą ok. 53 tys. zł.

A jeśli dodamy do tego jeszcze inne, ukryte zobowiązania sektora publicznego, np. z tytułu opieki zdrowotnej czy systemu emerytalnego rolników, to okazuje się, że łącznie każdy z nas powinien wyciągnąć z portfela 80 tys. zł, by spłacić dług. A że tych pieniędzy nie mamy, zostaną nimi obciążone przyszłe pokolenia.

Może się więc okazać, co przy pogarszającej się sytuacji demograficznej jest wielce prawdopodobne, że obecni 30- i 40-latkowie nie dostaną obiecywanych im teraz świadczeń, ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna".

Obecnie dług publiczny wynosi około 53 proc. PKB - poinformował minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że osłabienie złotego wobec euro ma wpływ na zwiększenie długu publicznego, ale jednocześnie jest korzystne dla eksporterów. Czytaj więcej

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!