Dziennik pisze, że kraje Unii porozumiały się co do organizacji Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, czyli instytucji kierującej wspólną dyplomacją Unii. Autorka artykułu uważa, że ta nowa instytucja, która ma wspierać działania szefowej dyplomacji Catherine Ashton, będzie działała pod wodzą sekretarza generalnego i dwóch wicesekretarzy. Pierwsza z tych funkcji ma być powierzona - według „Le Figaro" - Francuzowi Pierre'owi Vimontowi, ambasadorowi Francji w Stanach Zjednoczonych. Wice-sekretarzami generalnymi zostaliby Mikołaj Dowgielewicz i Niemka Helga Schmid. Nominacje te mają zostać oficjalnie ogłoszone w lipcu.
Francuski dziennik uważa, że zaletą takiego rozdania najwyższych stanowisk w europejskiej dyplomacji byłby fakt, że zostałyby uwzględnione trzy kraje mające największą sieć placówek dyplomatycznych, czyli Francja, Niemcy i - poprzez osobę pani Ashton - Wielka Brytania. Polska byłaby niejako reprezentantem krajów przyjętych do Unii w ostatnich latach.