Rodzinny interes nie popłaca

Przedsiębiorcy niechętnie zatrudniają kogoś tylko dlatego, że nosi on to samo nazwisko

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Rola więzi rodzinnych w mikroprzedsiębiorstwach jest nie do przecenienia. Wyniki badań pokazują, że osoby z kręgów rodzinnych znajdują pracę w ponad 45 proc. firm. Dzięki angażowaniu rodziny przedsiębiorca może znacznie ograniczyć bieżące koszty funkcjonowania, zapewnić swemu biznesowi rozwój i trwanie w przyszłości. Jednak przedsiębiorcy mają wymagania co do członków rodziny. Nie każdy kto nosi to samo nazwisko może z miejsca liczyć na angaż. Lepiej ma bliższa rodzina (mąż, żona, dzieci, rodzice, rodzeństwo) niż dalsza (kuzyni).

- Jeżeli chodzi o najbliższą rodzinę, czyli powiedzmy dorosłe dzieci, to tak. Po to w końcu się prowadzi firmę, nie zabiorę jej ze sobą do grobu. Natomiast jaka dalsza rodzina, to jestem sceptycznie nastawiony. Łatwo o niezręczne sytuacje, bo kto by chciał więcej zarabiać, a nie wiadomo jak to powiedzieć - mówi właściciel pewnej firmy brukarskiej.

Przedsiębiorcy niechętnie też patrzą na "darmozjadów z nazwiskiem". Lepiej, gdy członek rodziny ma konkretne kwalifikacje lub predyspozycje do pracy. Pewna właścicielka firmy handlowej zatrudniła swojego brata jako przedstawiciela handlowego, ponieważ uważała go za osobę błyskotliwą, uczciwą i umiejącą dogadać się z klientami - młodymi mężczyznami, którzy nie zginają małego palca, gdy piją kawę z kubka. Inny przedsiębiorca zatrudnił swoją córkę znającą świetnie języki obce, która pomogła produktom firmy zaistnieć na rynku zagranicznym i zwiększyć sprzedaż. A w firmie świadczącej usługi rehabilitacyjne pracę znalazł siostrzeniec właścicielki (dyplomowany masażysta) oraz kuzynka (wykwalifikowana pielęgniarka).

Na co może zatem liczyć dalsza rodzina? Odmówić zupełnie nie wypada, bo grozi to przyczepieniem etykietki "patrzcie go, milioner się znalazł, a słoma z butów wystaje". Rozwiązaniem jest prośba o polecenie znajomemu. Jak opowiada cytowany już właściciel firmy brukarskiej: - Miałem sytuację, że ktoś z rodziny prosił o zatrudnienie. Pomogłem, ale załatwiłem pracę w innej firmie, u znajomych.

Z zastrzeżeniem: ta inna firma i osoba zatrudniona powinny należeć do innego środowiska zawodowo-kulturowego niż osoba polecająca. W ten sposób osoba polecająca nie bierze na siebie odpowiedzialności oceny przydatności osoby polecanej - pozostawia to potencjalnemu pracodawcy. Działa jak gazety lub serwisy internetowe z ofertami pracy - podsuwa nazwisko możliwego kandydata i na tym koniec. Nie zepsuje to dotychczasowej znajomo ci, a być może wszyscy będą zadowoleni.

MK /MA

Cytowane wyniki badań i wypowiedzi przedsiębiorców pochodzą z książki "Zatrudnianie po znajomości. Kapitał społeczny na rynku pracy" Bartosza Sławeckiego (Wydawnictwo C.H. Beck, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.

Wybrane dla Ciebie
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY