Rośnie bezrobocie wśród młodych. "Zetki nie będą czekać"
W Krakowie gwałtownie wzrosło bezrobocie wśród osób do 30. roku życia. W ciągu roku liczba młodych bez pracy zwiększyła się o niemal 40 proc. Dla wielu absolwentów znalezienie stabilnej pracy oznacza miesiące poszukiwań.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", powołując się na dane Grodzkiego Urzędu Pracy, w Krakowie bezrobocie wśród osób do 30. roku życia wzrosło w ciągu roku aż o 37,7 proc. Młodzi to dziś 17,8 proc. wszystkich bezrobotnych, głównie w wieku 25–30 lat.
Zapytaliśmy w Warszawie o euro. Oto co usłyszeliśmy
Bezrobocie wśród młodych w Krakowie drastycznie wzrosło
Natalia, absolwentka biotechnologii UJ, w rozmowie z serwisem wskazała, że pracy w zawodzie szukała od kwietnia do końca grudnia. - Mało kto w ogóle odpowiada i mówię tu o jakiejkolwiek odpowiedzi, nie wspominając już nawet o zaproszeniu na rozmowę rekrutacyjną - opowiadał Natalia.
Iwona, logopedka po sześciu latach studiów i dodatkowych kwalifikacjach, trafiła na oferty za ok. 4 tys. zł netto, często bez etatu i na umowach cywilnoprawnych. – W końcu moje wymagania ograniczyły się do dwóch: pełny etat i umowa o pracę – mówi.
– Znalezienie godnej pracy w zawodzie zajęło mi pół roku. Moim zdaniem to dużo, ale czasem lepiej poczekać dłużej, a nie zatrudniać się byle gdzie. Wydaje mi się, że nowe pokolenie jest bardziej świadome i nie da się już robić w konia, bo zna swoje prawa i umowy – dodała Iwona.
Według danych Eurostatu roczny wzrost bezrobocia wśród osób do 25. roku życia w 2025 roku w Polsce jest najwyższy w całej Unii Europejskiej.
Jak podaje "Wyborcza", według ekspertów powodem aż tak dużego wzrostu stopy bezrobocia wśród młodych Polaków nie są jednak ich wygórowane wymagania, a sytuacja geopolityczna oraz rozwój technologii i automatyzacja procesów. Na wielu stanowiskach, które istniały jeszcze kilka lat temu, dziś człowiek nie jest już potrzebny.
Inny, ważny powód to niedopasowanie wymagań pracodawców do realiów. Od młodych kandydatów wymaga się kompetencji, których nie mieli kiedy zdobyć. Brak doświadczenia dyskwalifikuje ich już na starcie.
Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, ostrzega przed emigracją młodych Polaków. – Zetki nie będą czekać. Jeśli nie znajdą tu miejsca dla siebie, wyjadą tam, gdzie to miejsce im się zaoferuje – mówił.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"