Samochody za 34 miliardy dolarów

Wtorek na GPW rozpoczął się przeceną. W pierwszych taktach spadek sięgał nawet 3 procent, co i tak było niezłym wynikiem przy 9 procentowym spadku w USA. Krajowe niedźwiedzie srogo się jednak przeliczyły, bo na zachodzie zupełnie nie było widać chęci do spadków.

Obraz
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Widząc to podaż zaczęła cofać się na coraz wyższe poziomy cenowe, a popyt skwapliwie z tego korzystał. Dzięki takiemu układowi jeszcze przed południem WIG20 z głębokich minusów już odnotowywał wzrosty. Końcówka to jeszcze ulubiony fixing, gdzie udało się podrasować wynik i zakończyć na 1,5 procentowym plusie.

Wszystko wygląda bardzo byczo, ale dzienna zmienność o niemal 5 procent powinna znaleźć odzwierciedlenie w obrocie, a tu jest bardzo krucho. Cały handel zgromadził raptem 935 milionów złotych. Trudno w takim wypadku traktować zdobyte przez popyt poziomy jako silne wsparcie. Jest to raczej kruchy lód.

Sesja w Stanach też miała swój dramatyzm. Po poniedziałkowej przecenie chętnych do kupna nie zabrakło, a indeksy śmiało rosły o 4 procent, by zaledwie w ciągu godziny oddać cały wzrost. Taki popłoch wśród byków wywołała informacja z koncernu General Motors, którego sprzedaż spadła o 41 procent. Co gorsza ogólna sprzedaż samochodów w USA spadła w listopadzie o 37 procent i zanotowała 26 letni dołek. Sektor jest trzecim po nieruchomościach i bankach, gdzie pomoc jest niezbędna, bo posypią się bankructwa. W związku z tym GM, Chrysler i Ford żądają (bo nie można tego nazwać prośbą) 34 miliardów dolarów pomocy od FED. Co prawda koncerny nie obiecują, że dzięki temu uda się uniknąć bankructwa, ale będą działać parę miesięcy dłużej, a na razie chodzi tylko o to żeby przetrwać. Amerykańscy kongresmeni niechętnie chcą przyznać kolejne pieniądze, dla branży motoryzacyjnej, bo zdają sobie sprawę, że za chwilę ustawi się do nich kolejka chętnych. Rynek wie jednak swoje i ostatnia godzina to ponowny dynamiczny wzrost i
zakończenie sesji 4 procentowym wzrostem pokazuje, że ratunek jest już pewny i zdyskontowany.

Dziś mamy dzień danych makro. Kolejna odsłona amerykańskiego rynku pracy i sytuacji w sferze usług w USA. Na razie nic nie zapowiada poprawy, a recesja w USA ma okazać się najgorszą od czasów Drugiej Wojny Światowej. Dla naszego rynku oznacza to wyczekiwanie i reagowanie na sygnały zewnętrze.

Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Polacy dostają emerytury na Wyspach. Oto ile wynoszą
Polacy dostają emerytury na Wyspach. Oto ile wynoszą
Rywal KFC zadebiutuje w kolejnym regionie. Ma już ponad 30 lokali
Rywal KFC zadebiutuje w kolejnym regionie. Ma już ponad 30 lokali
Wysłali ziemniaki do Polski. Zarobili 288 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali ziemniaki do Polski. Zarobili 288 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysokie rachunki za pompy ciepła. Ministerstwo wyjaśnia
Wysokie rachunki za pompy ciepła. Ministerstwo wyjaśnia
Od dziś 15 tys. zł na wymianę pieca. Rusza program w kolejnym mieście
Od dziś 15 tys. zł na wymianę pieca. Rusza program w kolejnym mieście
Ile będą kosztowały pierwsze warzywa? "Koniec nowalijek, jakie znamy"
Ile będą kosztowały pierwsze warzywa? "Koniec nowalijek, jakie znamy"
Już nie tylko Hiszpania. W tym kraju Polacy kupują nieruchomości
Już nie tylko Hiszpania. W tym kraju Polacy kupują nieruchomości
Handlowy kolos się kurczy. Zamknął kilkadziesiąt sklepów
Handlowy kolos się kurczy. Zamknął kilkadziesiąt sklepów
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 819 zł kary
Zainstalował fotowoltaikę 8 lat temu. Pokazał rachunki
Zainstalował fotowoltaikę 8 lat temu. Pokazał rachunki
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Połowa załogi do zwolnienia. "Dramatyczna sytuacja" w dużych zakładach
Połowa załogi do zwolnienia. "Dramatyczna sytuacja" w dużych zakładach
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥