SLD przedstawił pakiet zmian ws. walki z kryzysem

Politycy SLD zaprezentowali pakiet
zmian w ustawach, które mają pomóc w walce z kryzysem
gospodarczym. Sojusz proponuje zmniejszenie liczby wiceministrów
oraz osób zatrudnionych w gabinetach politycznych ministrów, a
także ograniczenia w finansowaniu partii z budżetu. Platforma nie odrzuca pomysłów SLD; jest gotowa na rozmowy w tych
sprawach.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP

Jak mówił szef sejmowego klubu Lewicy Wojciech Olejniczak, zmiana w ustawie o Radzie Ministrów ma ograniczyć liczbę sekretarzy i podsekretarzy stanu. - Dzisiaj mamy rekordy, które bije rząd Donald Tuska - podkreślił Olejniczak. Według niego, w rządzie Marka Belki było 21 sekretarzy stanu, a w gabinecie Tuska jest ich 24. Jeśli chodzi o podsekretarzy to - jak mówił szef klubu Lewicy - w obecnym rządzie jest ich 65, podczas gdy u Belki było 49.

Olejniczak skrytykował również Tuska za to, że w swej kancelarii zatrudnia aż dziewięciu sekretarzy stanu. - Jak takim zespołem kierować? Trzeba wprowadzić ograniczenia. Będzie to wielki pożytek finansowy dla państwa - przekonywał szef klubu Lewicy.

SLD chce także ograniczenia liczby osób, które pracują w gabinetach politycznych ministrów i proponuje, aby w gabinecie premiera mogło być zatrudnionych pięć osób, wicepremiera - trzy, a ministra - dwie.

Według polityków Platformy Obywatelskiej, pomysły SLD są do rozważenia. Wyrażają jednocześnie nadzieję, że propozycje nie są "zagrywką PR-owską" ze strony Sojuszu.

- W dobie kryzysu finansowego trzeba oszczędzać na wszystkim. Dlatego przyjmujemy do wiadomości pomysły SLD. Ich apel będzie ciepło przyjęty, jest do rozważenia - powiedział wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. Zaapelował jednocześnie do posłów SLD, aby swoją uwagę i czas skupili na rzetelnym programie walki z kryzysem.

Również wiceszef Platformy Waldy Dzikowski powiedział, że nie wyklucza rozmów z SLD w sprawie ich propozycji. - Można o tych pomysłach rozmawiać, szczególnie w dobie kryzysu - dodał.

- Mam nadzieję, że nie jest to rzucenie hasła tylko po to, żeby sprawić kłopot Platformie, ale że jest to racjonalne rozwiązanie i że nie jest to odwrócenie uwagi od finansowania partii politycznych z budżetu. Mam nadzieje, że to nie jest populizm - powiedział Dzikowski.

- Nie może być tak, że jednego dnia premier zapowiada potrzebę cięć w Sejmie, czy ograniczeń w funkcjonowaniu państwa, a tymczasem mamy rozbudowane gabinety polityczne, gdzie zatrudniani są partyjni działacze - mówił szef klubu Lewicy.

SLD opowiada się również za zawieszeniem w latach 2009-2010 wypłacania nagród i "trzynastek" dla tzw. erki (m.in. prezydenta, premiera, ministrów, marszałków i wicemarszałków Sejmu i Senatu).

- W sytuacji, kiedy wynagrodzenia podsekretarzy stanu, sekretarzy stanu, ministrów są zdecydowanie wysokie, obniżono podatki dla osób dobrze zarabiających, również dla "erki". Uważamy, że trzeba w dobie kryzysu być solidarnym - stwierdził Olejniczak.

Sojusz chce również zmienić przyjętą pod koniec ubiegłego roku ustawę o pracownikach samorządowych, która wprowadziła możliwość tworzenia gabinetów politycznych przez samorządowców. - Chcemy to zlikwidować i przywrócić stan, który był wcześniej. Samorządy nie potrzebują pracowników politycznych - zaznaczył szef klubu Lewicy.

SLD zgłasza także propozycję zmian w ustawie o finansowaniu partii politycznych tak, by zmniejszyć subwencję, którą ugrupowania dostają co roku z budżetu państwa.

Jak mówił Olejniczak, ograniczenie dla najbogatszych partii sięgnęłyby około 50%. -Te partie zdobywają największe poparcie, a tym samym kilkudziesięciomilionowe dotacje rocznie. Mówimy tutaj o około 40 mln dotacji dla PO i około 38 mln dla PiS. Te partie powinny mieć już w tym roku obcięty budżet o około połowę - mówił Olejniczak.

Budżet mniejszych partii zmniejszyłby się o kilkanaście procent - SLD o około 15%, a PSL około 10-12%.

Obecnie subwencję z budżetu państwa otrzymują te partie, które w ostatnich wyborach do Sejmu uzyskały przynajmniej 3% prawidłowo oddanych głosów (dla koalicji próg wynosi 6%). Wypłacana jest ona w kwartalnych transzach. Partie, które dostały się do parlamentu, dostają także dotacje w ramach zwrotu kosztów kampanii.

Według informacji Państwowej Komisji Wyborczej subwencja dla PO w 2009 roku wyniesie ok. 40,4 mln złotych, dla PiS - ok. 37,8 mln złotych, dla PSL - ok, 15,1 mln złotych, dla SLD - ok. 14,3, mln, dla SdPl - ok. 3,5 mln złotych.

Według propozycji SLD zakazane byłoby ponadto finansowanie billboardów i spotów telewizyjnych z pieniędzy budżetowych. Jednocześnie ustawa zobowiązywałaby partie do przekazywania większych środków na fundusz ekspercki. - Tak, by partie działały na cel obywatela, przedstawiając merytoryczny program a nie tanią lub drogą propagandę, która nic nie wnosi - podkreślił Olejniczak.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇