Strach jednak zwyciężył

Giełdowy handel toczył się w środę w mocno zmiennych nastojach. Przed południem na głównych parkietach przeważały spore zwyżki, zakończenie stało pod znakiem dominacji niedźwiedzi. W dalszym ciągu niepokój budziła sytuacja na emerging markets, a oczekiwanie na decyzję Fed te nastroje jeszcze podsycało.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fotolia | AshDesign

Początek środowej sesji zapowiadał dobry dzień dla posiadaczy akcji i możliwość zakończenie trwającej już od kilku tygodni spadkowej korekty. Indeksy największych spółek oraz wskaźnik szerokiego rynku zyskiwały na otwarciu po 0,7-0,9 proc. mWIG40 i sWIG80 zwyżkowały po 0,4 proc. Jednak optymizm utrzymał się tylko przez godzinę. Po dotarciu do niemal 2370 punktów, czyli 1,4 proc. powyżej wtorkowego zamknięcia, WIG20 rozpoczął ruch w dół. Około południa podaż zniwelowała wcześniejszą zwyżkę w całości i wcale nie zamierzała na tym poprzestać. Wkrótce wskaźnik znalazł się 0,5 proc. pod kreską. Takie zachowanie zawdzięczaliśmy pogarszającym się nastrojom na głównych parkietach naszego kontynentu w obawie przed nasileniem kryzysu w Turcji. Pojawiły się opinie, że podwyższenie przez turecki bank centralny głównej stopy procentowej z 4,5 do 10 proc. nie zapobiegnie deprecjacji tamtejszej waluty, a niekorzystnie wpłynie na gospodarkę.

Odporność na te zawirowania przez dłuższy czas demonstrowały wskaźniki małych i średnich spółek. Zmniejszyła się co prawda skala ich przedpołudniowej zwyżki, ale nie dawały się one zepchnąć pod kreskę. Wczesnym popołudniem na minusie znajdowały się walory jedynie siedmiu firm, wchodzących w skład mWIG40. Akcje Rovese taniały o niemal 3 proc., a po ponad 1 proc. w dół szły papiery Agory, Apatora i Intercars. Gwiazdą były rosnące o ponad 16 proc. akcje Petrolinvestu, ale to informacja dla nielicznych zwolenników tej spółki oraz inwestorów o najbardziej spekulacyjnym podejściu. Po 3 proc. w górę szły papiery TVN i Famuru. O niemal 2 proc. drożały mocno niedawno przecenione walory Echa. W przypadku większości pozostałych średniaków zmiany nie przekraczały kilku dziesiątych procent. Na szerokim rynku warto zauważyć przekraczającą 4 proc. zwyżkę kursu akcji Coliana i nieco tylko skromniejszy wzrost ceny walorów Polnordu. Przekraczającą wczesnym popołudniem 17 proc. korektę zaliczał szalejący od kilkunastu dni kurs
papierów Resbudu.
W gronie największych firm początkowo stawka była wyrównana. Większość walorów rano drożała po około 1 proc. Siłą wyróżniały się jedynie rosnące o niemal 2 proc. akcje Pekao oraz zwyżkujące o 1,5 proc. akcje PGNiG. W fazie popołudniowych spadków przecenie opierały się jedynie walory Pekao, Eurocash i Tauronu. Po ponad 2 proc. w dół szły akcje Asseco, GTC, Kernela, mBanku i PGNiG. Z czasem dołączyły do nich papiery KGHM i JSW. Zachowanie się blue chips w ostatnich dniach pokazuje, jak chwiejne są nastroje na naszym parkiecie, wciąż wrażliwym na wydarzenia w giełdowym otoczeniu, w tym w szczególności na to, co dzieje się na emerging markets. Skutki tureckich zawirowań mocno odczuwał też tracący na wartości złoty.

Narastający niepokój widać też było na głównych parkietach europejskich. Po porannych zwyżkach, sięgających 1,1-1,5 proc., indeksy w Paryżu i Frankfurcie wczesnym popołudniem znalazły się po kilka dziesiątych procent pod kreską. Najdłużej bronił się przed tym londyński FTSE. Rosnąca skala spadków w Stambule (po południu tracił momentami ponad 4 proc.), powodowała jednak coraz większą nerwowość na parkietach naszego regionu. Na tym tle negatywnie wyróżniał się początkowo WIG20, ale z czasem podaż przycisnęła także CAC40, który tracił ponad 1,5 proc. i DAX, zniżkujący o 1 proc. Niepokój budziły zniżkujące po ponad 1 proc. kontrakty na amerykańskie indeksy. Początek handlu na Wall Street nie był jednak aż tak zły. Po godzinie indeksy szły w dół po 0,8 proc. Parkietom naszego kontynentu zbytnio to nie pomagało, ale nie wzmagało też negatywnych reakcji.

WIG20 ostatecznie zniżkował o 0,9 proc., WIG30 spadł o 0,8 proc., WIG o 0,6 proc., mWIG40 o 0,2 proc., a sWIG80 wzrósł o 0,2 proc. Obroty wyniosły 1,1 mld zł.

Roman Przasnyski,
Open Finance

Wybrane dla Ciebie
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Pracowała 40 lat za minimalną krajową. Oto jej emerytura
Pracowała 40 lat za minimalną krajową. Oto jej emerytura
Zarobki w aptece. Oto ile farmaceuci dostają "na rękę"
Zarobki w aptece. Oto ile farmaceuci dostają "na rękę"
Wojna w Iranie wchodzi do łóżka. Producent prezerwatyw ostrzega
Wojna w Iranie wchodzi do łóżka. Producent prezerwatyw ostrzega
Pięć lat przed emeryturą stracił pracę. Tyle dostaje od ZUS
Pięć lat przed emeryturą stracił pracę. Tyle dostaje od ZUS
Plaga wykroczeń pod Olsztynem. Pokazali pierwsze dane
Plaga wykroczeń pod Olsztynem. Pokazali pierwsze dane
Patent na PKP? Zaoszczędził ponad 100 zł. Przewoźnik tłumaczy
Patent na PKP? Zaoszczędził ponad 100 zł. Przewoźnik tłumaczy
Ile zarabia się na stacji paliw? Oto kwoty na rękę na Orlenie
Ile zarabia się na stacji paliw? Oto kwoty na rękę na Orlenie
"Sprawdził się koszmarny sen importerów". Oto ceny nowalijek
"Sprawdził się koszmarny sen importerów". Oto ceny nowalijek
Mamy dwóch lottomilionerów. Totalizator ujawnia, gdzie kupili losy
Mamy dwóch lottomilionerów. Totalizator ujawnia, gdzie kupili losy
Ich emerytury są wyższe niż pensja. Jest furtka w przepisach
Ich emerytury są wyższe niż pensja. Jest furtka w przepisach
Gigant płytek składa wniosek o upadłość. Produkty można kupić w Polsce
Gigant płytek składa wniosek o upadłość. Produkty można kupić w Polsce
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟