Stracił 20 tys. zł. Tak Polacy są oszukiwani na pellecie
Ponad 20 tys. zł straty i brak zamówionych ton pelletu to efekt internetowego oszustwa, którego ofiarą padł mieszkaniec powiatu makowskiego. Ze względu na wzrost cen granulatu, ofiar oszustów jest coraz więcej. Policja apeluje o ostrożność podczas zakupów online.
Policja z Makowa Mazowieckiego odnotowała zgłoszenie dotyczące oszustwa internetowego. Poszkodowanym jest mieszkaniec powiatu makowskiego, który zdecydował się na zakup pelletu przez internet. Niestety, transakcja zakończyła się stratą pieniędzy. Zakupiony towar nigdy nie dotarł do kupującego.
Ze zgłoszenia wynika, że mężczyzna zakupił ponad 20 ton pelletu opałowego, przelał znaczną sumę pieniędzy na wskazane konto bankowe, jednak do dziś nie otrzymał zamówionego towaru. Dodatkowo wszelki kontakt ze sprzedawcą urwał się, a straty kupującego zostały oszacowane na ponad 20 tys. zł.
Testujemy pączki za 1,30 zł. "Strasznie dużo chemii"
O podobnych sytuacjach informują również nasi czytelnicy. Małżeństwo z województwa pomorskiego, mając problemy ze znalezieniem pelletu w sklepach, zaczęło poszukiwania paliwa w serwisach sprzedażowych. Oferta 2 tys. zł za tonę pelletu Barlinek wydawała się uczciwa.
"Dostawca na początku chciał 4 tys. zł (bo dwie tony) przelewem z góry. I to była taka czerwona lampka" - czytamy w wiadomości przesłanej redakcji WP Finanse.
Przedsiębiorca wytłumaczył, że miał kilka sytuacji, gdy przyjechał z pelletem, a kupujący go nie przyjął. Przekonało to naszych czytelników, którzy ostatecznie zapłacili za dostawę z góry. Zamiast dostarczyć transport następnego dnia po południu, mężczyzna zapadł się jednak pod ziemię.
Policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które mogą pomóc uniknąć podobnych sytuacji. Należy starannie weryfikować sprzedawców, zwracając uwagę na opinie, dane kontaktowe oraz historię działalności. Szczególnie ważne jest unikanie transakcji z góry na nieznane konta bankowe oraz wykonywanie płatności z użyciem bezpiecznych form, które oferują opcję odzyskania środków.
Trudności z kupnem pelletu
W ostatnich tygodniach Polacy narzekają nie tylko na wysokie ceny popularnego paliwa, ale również na duże problemy z jego dostępnością. Jak pisaliśmy w WP Finanse, jeszcze do niedawna pellet można było kupić poniżej 1800 zł za tonę. Teraz niektórzy sprzedawcy żądają nawet 2,5 do 3 tys. zł za tonę granulatu.
Jak stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny "sytuacja znaczącego wzrostu cen pelletu jest obecnie spowodowana (...) w szczególności większym niż w ubiegłych latach zużyciem pelletu".
"Nie ma natomiast żadnych przesłanek wskazujących, że sytuacja ta może być skutkiem antykonkurencyjnych praktyk, tj. zawarcia niedozwolonego porozumienia ograniczającego konkurencję lub nadużywania pozycji dominującej" - podkreślał Chróstny.
Jak wskazał UOKiK, na obecną sytuację wpływ miały m.in. zmiany przepisów z zeszłego roku. We wrześniu 2025 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 30 maja 2025 r. w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego, zakazujące spalania drewna w energetyce zawodowej. Spowodowało ono zmniejszenie podaży odpadów drzewnych, z których wytwarzany jest również pellet.
Ponadto przemysł meblarski w Polsce odnotował w ostatnim okresie pogorszenie sprzedaży, co przełożyło się na ograniczenie produkcji i podaży odpadków produkcyjnych, które stanowią surowiec do wytwarzania pelletu.
Źródło: KPP w Makowie Mazowieckim, WP Finanse