Gorsze krajowe dane nie popsuły nastrojów
Wczorajsza sesja była kontynuacją odbicia kursu, jakie strona popytowa zapoczątkowała w połowie poniedziałkowej sesji. Po porannym zamieszaniu związanym z publikacją w Polsce gorszych od oczekiwań danych o stopie bezrobocia w sierpniu (wzrost z 12,3% do 12,4%) oraz danych o sprzedaży detalicznej (wyhamowanie tempa wzrostu z 6,9% do 5,8%), indeksy ruszyły do góry.