Górale mają dość turystów. Skarżą się na korki i śmieci w Zakopanem
Do sklepu muszę iść wcześnie rano, bo później jest taki tłok, że trzeba walczyć o towar i miejsce w kolejce - tak swoją codzienność opisuje mieszkaniec Zakopanego w liście do redakcji "Tygodnika Podhalańskiego". Miasto mierzy się z nasilonym ruchem turystycznym, a apogeum ma nastąpić w długi sierpniowy weekend.
Maria Glinka