WIG20 po otwarciu zwyżkował i powoli zbliżał się do psychologicznej bariery 2300 pkt. Bliskość tego poziomu zadziałała i przed godziną 10 wykres wyraźnie się cofnął wycofując się na z góry upatrzone pozycje, co oznaczało wzrost o około 0.50%. W tym momencie jasne stało się, iż do serii danych z USA raczej niewiele pozytywnego się zdarzy. Pierwsze dane o 14.30 nie wywołały istotnej reakcji rynku, a odczyty Chicago PMI i Michigan Index zniosły się wzajemnie jeżeli chodzi o wpływ na handel. Ostatecznie sesja zakończyła się wzrostem o 0.67% dzięki podciągnięciu kursów na fixingu, przy niezłych obrotach rzędu niemal 1 mld zł. Szerokość rynku świadczy o przewadze optymistów, ponieważ ilość spółek których kursy wzrosły była istotnie większa od spółek zniżkujących (208/130).
Wśród blue chipów wyróżniły się KGHM (+2.88%), który odrabiał wczorajsze straty oraz Asseco Polska (+1.47%) i PGNiG (+2.02%). Słabo zachowywały się PKN (-0.95%) i Bank Handlowy (-1.16%). Na szerokim rynku pomimo wzrostowej sesji spekulacyjne harce nie były specjalnie efektowne. W centrum uwagi były dzisiaj walory Odlewni, których kurs zyskał (+31.98%), ponad 10% wzrosły także kursy Resbudu i Eurohold. Wydarzeniem dnia dla wielu inwestorów był debiut PDA Midas. Debiut był skromny (+1.18%) ale najważniejsze jest to, iż GPW zyskała kolejną spółkę, której kapitalizacja przekracza 1 mld zł.
Wzrostowa sesja zakończyła tydzień, jednak nawet po dzisiejszym handlu pozostaje wrażenie niedosytu. Pomimo, iż nie wiązałem zbyt dużo nadziei z kończącym się tygodniem, to jednak jestem trochę negatywnie zaskoczony. Po obiecującym początku tygodnia nastąpił szybki odwrót i dzisiaj byki walczyły już tylko o to aby bilans całego tygodnia nie był negatywny, co się udało. Z technicznego punktu widzenia niewiele się zmieniło, a jeżeli, to raczej na niekorzyść byków, bo kolejna próba ruchu powyżej 2300 pkt została bardzo energicznie skontrowana. Wykres pozostaje w miesięcznym trendzie bocznym ograniczonym od góry przez 2350 pkt, a od dołu przez 2250 pkt. Wyraźne wybicie powyżej lub poniżej tych poziomów powinno skutkować zwiększoną aktywnością rynku i trochę silniejszym ruchem. Osobiście nadal uważam, iż należy liczyć się z kontynuacją korekty w kwietniu, tym bardziej, że najlepszy od 14 lat I kwartał na rynku amerykańskim nie został na razie skorygowany, a część instytucji finansowych nie będzie już zmotywowana
chęcią obronienia swoich dokonań kwartalnych.
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |