Wszyscy pokochali dolara

W USA nie było we wtorek publikacji żadnych raportów makroekonomicznych, więc cała uwaga skupiała się na raportach kwartalnych spółek.

Piotr Kuczyński
Źródło zdjęć: © Xelion. Doradcy Finansowi

Oprócz tego ważne były oczywiście nastroje. Na rynek walutowy oddziaływało kilka czynników, ale psychologicznie najważniejsze było to, że wtorek był dniem rozliczenia instrumentów pochodnych CDS związanych z upadłym Lehman Brothers. Wszyscy oczekiwali umocnienia dolara z tego właśnie powodu. Owszem wzmacniał się i to bardzo gwałtownie, ale przecież te dolary na rozliczenie CDS dawno już zostały kupione… Okazało się zresztą, że po komunikacie o rozliczeniu się stron kontraktów CDS bez dodatkowych strat dolar jeszcze się wzmocnił.

Powodów do przeceny w zasadzie nie było, bo raporty kwartalne spółek były bardzo zróżnicowane. Indeksy rozpoczęły jednak sesję spadkiem, co po poniedziałkowej sesji dziwić nie mogło. Bardzo szybko byki odwróciły kierunek, ale był to triumf chwilowy. Od 16.30 przez 2,5 godziny indeksy spadały tracąc w końcu tego spadku ponad dwa (S&P 500) i ponad trzy (NASDAQ) procent. Nie było w tym spadku nic nadzwyczajnego. Po szaleńczych wzrostach z poniedziałku rynkowi należała się korekta – mogła też być szalona. Skończyła się właśnie na trzy godziny przed końcem sesji. Od tego czasu byki zdominowały rynek i pewnie poprowadziły indeksy na północ. Wydawało się, że zakończenie sesji jest przesądzone, ale ostatnia godzina należała do niedźwiedzi. Indeksy spadły odsuwając S&P 500 od oporu na wysokości 1.004 pkt., którego przełamanie utworzyłoby formację podwójnego dna. W żadnym wypadku nie można jednak powiedzieć, że atak na ten poziom się nie odbędzie.

|

Obraz
Obraz

W Warszawie wydarzeniem we wtorek była przecena złotego. Podobnie zachowywały się inne waluty regionu (np. forint). Złoty stracił w stosunku do euro i dolara po ponad cztery procent. W stosunku do szwajcarskiego franka też stracił blisko 11 groszy przekraczając poziom 2,43 PLN (najwyżej od lutego 2007). Takie osłabienie będzie już biło w kredytobiorców i szkodziło wielu bankom. Przecena wynikała tylko po części ze wzmocnienia dolara w stosunku do euro. Wystarczy spojrzeć na nasze taniejące obligacje, żeby zobaczyć, co się dzieje. Kapitał zagraniczny ucieka z naszego rynku, a to bardzo źle rokuje złotemu. Widać wyraźnie, że nastroje w stosunku do walut regionu są fatalne, co źle rokuje złotemu na przyszłość.

Wtorek GPW rozpoczęła tak jak musiała, czyli wzrostem indeksów. Trudno było oprzeć się presji optymizmu płynącej z prawie każdego zakątka globu. Entuzjazmu na początku sesji nie było widać, a wzrost WIG20 hamowany był przez spory spadek ceny akcji KGHM (cena miedzi plus planowany strajk bardzo szkodzą spółce). Bardzo szybko pojawiły się jednak zlecenia koszykowe, dzięki czemu WIG20 szybko ruszył na północ. Najmocniej zyskiwały akcje banków. W okolicy południa WIG20 zyskiwał już ponad 3 procent, a potem pognał wyżej. Jak to często w takich sytuacjach bywa liderem wzrostu był poprzedni outsider, czyli Pekao SA.

Taka sielanka trwała tylko do pobudki w USA. Po publikacji raportów kolejnych amerykańskich spółek, kiedy kontrakty na amerykańskie indeksy ruszyły mocniej na południe ściągając w dół indeksy w Europie, również u nas skala zwyżki znacznie się zmniejszyła. Udało się jednak zamknąć sesję wzrostem WIG20 o ponad dwa procent. Można by powiedzieć, że w sytuacji, kiedy w USA zapowiadały się spadki taki wzrost indeksów jest czymś znaczącym, ale ja się z takim twierdzeniem nie zgadzam. Każdemu rynkowi należy się odbicie, a to było bardzo mikre.

Komentarz przygotował
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Policja w Łodzi nie płaci wykonawcom? Domagają się 20 mln zł
Policja w Łodzi nie płaci wykonawcom? Domagają się 20 mln zł
Oscypek zagrożony. Coraz większy problem na Podhalu
Oscypek zagrożony. Coraz większy problem na Podhalu
Zaskoczyły ją ceny truskawek w czeskim Lidlu. Tyle kosztują
Zaskoczyły ją ceny truskawek w czeskim Lidlu. Tyle kosztują
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇