Żołnierze zajmą się budową mostów
Wojsko tworzy specjalne oddziały, których zadaniem będzie likwidacja skutków klęsk żywiołowych. Jednostki odbudowy wybudują również 50 nowych mostów w dwa lata.
03.01.2013 | aktual.: 03.01.2013 09:56
W tym roku powstanie pięć wojskowych jednostek odbudowy - informuje "Rzeczpospolita". Ich żołnierze zajmą się m.in. dostarczaniem wody pitnej na tereny powodziowe, ewakuacją ludzi, odbudową zniszczonej infrastruktury energetycznej i drogowej.
W czasie spotkania z saperami premier Donald Tusk zapowiedział, że w 2013 r. żołnierze wybudują 20 mostów, a w przyszłym 30.
- Przypomina to czasy, gdy w PRL-u wojsko budowało gierkówkę - komentuje dr Grzegorz Kwaśniak, ppłk rezerwy, wykładowca Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie. - Gdy władza nie potrafiła rozwiązać problemu, rzucała wojsko. Oczywiście z punktu widzenia propagandowego ładnie to wygląda, ale to nie są te czasy - dodaje.
Za każdym razem zgodę na wykorzystanie jednostek odbudowy będzie wydawał minister obrony narodowej. Z informacji resortu obrony wynika, że odbudowane zostaną m.in. mosty zniszczone w poprzednich latach w trakcie powodzi.
Żołnierze wielozadaniowi
MON planuje utworzyć nowe jednostki z już istniejących, ale wyposażyć je w dodatkowy sprzęt za 166 mln zł. W ramach każdej jednostki odbudowy znajdzie się co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy o różnych specjalnościach.
- Żołnierze będą szkoleni tak, aby posiadali kilka specjalności. Przykładowo żołnierz może kierować wywrotką, mieć uprawnienia do pracy na dźwigu, a także zajmować się obsługą walca drogowego - mówi gen. Bogusław Bębenek, szef Inżynierii Wojskowej Sztabu Generalnego.