Apetyt na więcej

Wczorajsza sesja rozpoczęła się silną przeceną. WIG20 w najgorszym momencie spadał nawet o 3 proc., czego przyczyną było wtorkowe pikowanie indeksów w Stanach.

Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Sytuacja wyglądała źle zwłaszcza, że w podobnym tonie rozpoczynały zachodnie parkiety. Podobnie jak na giełdach w USA najsłabiej prezentował się sektor finansowy. Na naszym rynku nie brakowało przecen banków o niemal 20 proc. Bank BRE po zapowiedzi złych wyników za czwarty kwartał 2008 roku tracił 17 proc., a Bank Handlowy ponad 18 proc. Spadające o 5 proc. kursy dwóch największych banków ciągnęły rynek ku minimom bessy.

Przy trzy procentowym spadku WIG20 poziom 1550 punktów, czyli minima z października, były już na wyciągnięcie ręki. Jak zwykle w takich sytuacjach pojawili się gracze liczący na odbicie i…. się nie zawiedli. Poprawa sytuacji banku PEKAO zachęciła do kupna akcji pozostałych banków i rozpoczęła wzrostowe szaleństwo .Początkowo indeks powoli oddalał się od minimów, ale siła ruchu w górę była z każdą minutą większa. Z głębokich minusów po godzinie rynek przeszedł na zieloną stronę i notował już 2 procentowe wzrosty. Skala zmienności identyczna jak podczas największych zawirowań rynkowych. Bank PEKAO w trakcie sesji tracił 4 procent, by następnie zwyżkować o 7,6 procenta.

Silne i ewidentnie emocjonalne odbicie znacznie wykraczało poza optymizm europejski. Ogólna poprawa udzielała się również na PKO i Orlenie, które z minusów wyszły na 4 procentowe plusy.

Sesję zakończyła się wzrostem WIG20 o 2,3 proc. i aby się nie zmarnowała dziś byki nie mogą dopuścić do spadków. Potrzebne są choćby niewielkie wzrosty.

Szanse na pozytywne zakończenie są bardzo duże po wczorajszym rajdzie indeksów w Stanach. S&P500 wzrósł o 4,3 procent, co dziś rynki odbiorą pozytywnie i będą notować plusy. Zwyżkę zanotowały dziś nawet indeksy azjatyckie, mimo że japoński eksport w grudniu spadł o 35 proc., a chińskie PKB urosło w czwartym kwartale tylko o 6,8 proc., a więc najwolniej od 7 lat.

Nawet dzisiejsze dane makro nie zmienią obrazu sytuacji. Po wczorajszej sesji gracze mają apetyt na więcej i byle pretekst posłuży do podciągana indeksów. Wystarczy niewielki brak olbrzymiej niechęci do banków i bykom uda się potwierdzić zdobyty wczoraj teren. Dzięki temu trend boczny nie będzie zagrożony, a kierunkiem na najbliższe dwa tygodnie będą maksima z początku stycznia.

Paweł Cymcyk
analityk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥