Jest jednak pewien problem. Bumar wciąż szuka pieniędzy na rozwój projektów. Jak informuje "Rzeczpospolita", pieniądze na udoskonalenie pierwszego od dziesięcioleci projektu polskiego czołgu mogą pochodzić z rządowych funduszy na badania i rozwój.
Zdaniem ekspertów, zaprezentowane przez Bumar tzw. demonstratory technologii są ogromnym osiągnięciem polskich konstruktorów.
Jeśli nasza armia podejmie decyzję o zapotrzebowaniu na produkowane w Polsce lekkie czołgi i wozy bojowe, to spółka mogłaby rozpocząć ich budowę najpóźniej za dwa lata. Tyle czasu potrzeba na przygotowanie seryjnej produkcji.