Kasjerce grozi do 10 lat więzienia. Tak oszukiwała na transakcjach
Kasjerka pracująca w pow. płońskim usłyszała 292 zarzuty. Śledczy podejrzewają ją o cofanie opłaconych transakcji i przywłaszczanie pieniędzy z kasy. Przez jej działania sieć supermarketów poniosła straty przekraczające 55 tys. zł.
Policja zajęła się sprawą po zgłoszeniu przedstawiciela regionalnego kierownictwa sieci supermarketów. Jego niepokój wzbudziła nietypowa liczba anulowanych paragonów zaobserwowana w jednej z placówek na terenie powiatu płońskiego (woj. mazowieckie).
Kobieta rozczarowana systemem kaucyjnym. "Butelki odrzucają"
Kasjerka anulowała zakupy. Straty na 55 tys. zł
Jak podaje portalspozywczy.pl, w toku śledztwa zabezpieczono sprzedażową dokumentację sklepu oraz nagrania z monitoringu. Funkcjonariusze dokładnie przeanalizowali setki godzin zapisów wideo i sprawdzili każdą podejrzaną operację na kasie, by ustalić, jak działała podejrzana pracownica.
Według ustaleń policji kasjerka najpierw przyjmowała gotówkę od klientów, lecz w sytuacji, gdy kupujący nie zabrał paragonu fiskalnego, zawieszała taką sprzedaż w systemie kasowym. Następnie, po zakończeniu obsługi, miała wracać do tych transakcji i je anulować. W tym celu stosowała kod autoryzacyjny, który jest zarezerwowany do używania przez osoby funkcyjne podczas zmiany.
W ten sposób kobieta pozyskiwała dostęp do kasetki z gotówką i wypłacała pieniądze odpowiadające wartości anulowanych zakupów. Policja ustaliła, że w lipcu i sierpniu 2025 r. doszło do anulowania aż 929 transakcji.
Jednorazowo kwoty wyjmowane z kasy wahały się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Łączne straty supermarketu sięgnęły ponad 55 tys. zł.
28-letnią pracownicę zatrzymano w lutym 2026 r. Usłyszała 292 zarzuty dotyczące wyłudzenia pieniędzy oraz fałszowania dokumentacji kasowej. Zgodnie z kodeksem karnym grozi jej nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Oszukiwała na kasie samoobsługowej
To nie pierwszy nielegalny występek z udziałem osoby zatrudnionej w sklepie. W styczniu 2025 r. informowaliśmy w WP Finanse, że 27-letnia ekspedientka, zatrudniona w jednej z placówek w Augustowie, regularnie nie skanowała towaru przy kasie samoobsługowej i nie płaciła za zakupy.
Z ustaleń policji wynikało, że proceder trwał miesiąc. Kwoty pojedynczych transakcji nie były wysokie, ale po ich zsumowaniu straty sklepu oszacowano na ponad 1,2 tys. zł. Kasjerka usłyszała zarzut kradzieży zagrożony karą do 5 lat pozbawienia wolności.
źródło: portalspozywczy.pl, WP Finanse