Trwa ładowanie...

Kierowcy łatają dziury w gminnych budżetach

"Dziennik Gazeta Prawna" alarmuje, że prywatne firmy zarabiają setki tysięcy złotych na mandatach z fotoradarów. Gazeta zauważa, że przydrożne fotoradary mają coraz mniej wspólnego z poprawą bezpieczeństwa na drogach i są traktowane przez część gmin jedynie jako źródło zysków. W ich pozyskaniu pomagają prywatne firmy.

Kierowcy łatają dziury w gminnych budżetachŹródło: PAP, fot: Paweł Kubicki
d3pq8j3
d3pq8j3

Dla wielu samorządów fotoradary stały się maszynką do zarabiania pieniędzy, a pomagają im w tym prywatne firmy łamiąc przy okazji prawo - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Stało się to możliwe od 2004 roku, kiedy to strażnicy miejscy dostali prawo używania fotoradarów do rejestrowania wykroczeń drogowych. Nie wszystkie gminy stać było na takie urządzenia, skorzystały więc z ofert prywatnych firm, które użyczają gminom urządzenia pomiarowe i samodzielnie sporządzają dokumentację mandatową.

Gminy płacą im za liczbę wyegzekwowanych grzywien. Obie strony są zainteresowane tylko jednym - by wystawionych mandatów było jak najwięcej. Tymczasem o tym, co jest istotą działania fotoradarów, czyli bezpieczeństwie na drogach nikt nie myśli.

Nie jest to zgodne z prawem, które jednoznacznie wskazuje, że umowy zawierane przez gminy z podmiotami prywatnymi nie mogą przewidywać udziału tych podmiotów we wpływach z mandatów nałożonych na kierowców.

Sprawie ma się przyjrzeć Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

d3pq8j3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3pq8j3