Wielkie zwolnienia u szwedzkiego giganta. Pracę straci 1600 osób
Szwedzki koncern Ericsson ogłosił, że w ramach restrukturyzacji zwolni nawet 1600 pracowników w Szwecji. Pracę mają stracić zarówno inżynierowie, jak i menedżerowie i osoby zatrudnione w administracji. Decyzja wynika ze spowolnienia inwestycji w 5G i presji kosztowej.
Koncern Ericsson, jeden z największych graczy branży telekomunikacyjnej na świecie, złożył już formalne zawiadomienie do szwedzkiego urzędu pracy, a także rozpoczął negocjacje ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień - donosi Reuters.
"To koniec Unii Europejskiej". Rolnicy rozgoryczeni decyzją UE
Duże zwolnienia w Ericssonie
Zwolnienia mają objąć nawet 1600 osób i będzie to jedna z największych redukcji w historii firmy. Pracę mają stracić inżynierowie, a także pracownicy administracyjni i kadry menedżerskiej. Szczegółowy podział zwolnień pomiędzy poszczególne działy nie został jeszcze ujawniony.
Zawiadomienie w Szwecji jest jedną z kilku globalnych inicjatyw, których celem jest poprawa ogólnej struktury kosztów spółki, aby utrzymać kluczowe inwestycje, które zapewnią nam konkurencyjność i przywództwo technologiczne - poinformował rzecznik firmy w oświadczeniu przesłanym do Reutersa.
Ericsson zatrudniał na koniec 2025 r. około 90 tys. ludzi na całym świecie, z czego w samej Szwecji prawie 12,6 tys. osób. Jeszcze trzy lata wcześniej liczba pracowników w globalnej strukturze firmy zbliżała się do 100 tys. Jednym z ważnych ośrodków firmy pozostaje Kista Science City, kluczowe miejsce dla branży technologicznej w Szwecji.
Spowolnienie na rynku
Decyzja firmy to skutek zauważalnego spowolnienia na rynku telekomunikacyjnym. Portal biznes.interia.pl podaje, że po okresie intensywnych inwestycji w infrastrukturę 5G, operatorzy w Europie i Ameryce Północnej ograniczyli swoje wydatki kapitałowe. W rezultacie popyt na sprzęt sieciowy spada, a presja na marże i koszty rośnie.
Ericsson podkreśla, że restrukturyzacja obejmuje także przesuwanie zasobów do inwestycji w nowe technologie, szczególnie w rozwiązania dla przemysłu, oprogramowanie chmurowe i narzędzia sieciowe. Firma zapowiada, że działania usprawniające będą wdrażane w całej grupie, lecz nie będą komunikowane oddzielnie.
Gigant w Tychach zwolni 740 osób
Problemy nie omijają też zakłady zlokalizowane w Polsce. Jak donosi money.pl, fabryka koncernu Stellantis w Tychach obejmie zwolnieniami grupowymi ponad 300 pracowników. Jednak z szacunków związków zawodowych wynika, że pracę może stracić nawet 740 osób.
"Przyczyny przeprowadzenia zwolnienia grupowego dyrektor tłumaczy utrzymującym się spadkiem popytu na produkowane przez FCA Poland samochody oraz brakiem perspektyw (w najbliższym czasie) na poprawę sytuacji na rynku motoryzacyjnym" - czytamy w piśmie dyrekcji zakładu, do którego dotarł serwis noweinfo.pl.
Zwolnienia mają zostać przeprowadzone do 30 kwietnia 2026 r.
źródło: Reuters, biznes.interia.pl