Trwa ładowanie...
d9qm1g3

Mandaty ostro w górę - nowa propozycja premiera. Takich podwyżek jeszcze nie było

Prawo drogowe do zmiany, mandaty zdrożeją jak nigdy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Rząd chce walczyć z piratami drogowymi 10-krotnym wzrostem maksymalnego wymiaru mandatu - z 500 zł do 5 tys. zł. "Żadne decyzje nie zapadły" - zapewnia rzecznik rządu Piotr Müller na Twitterze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Drogówka będzie wlepiać srogie mandaty. Pomysł premiera Mateusza Morawieckiego
Drogówka będzie wlepiać srogie mandaty. Pomysł premiera Mateusza Morawieckiego (Policja)
d9qm1g3

Dziesięciokrotna podwyżka maksymalnego mandatu – z 500 zł do 5 tys. zł to jeden z pomysłów rządu na walkę z drogowymi piratami - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Czytaj też: Banki odrabiają straty kosztem klientów. Opłaty i prowizje w górę

Już w listopadowym exposé premier Mateusz Morawiecki zapowiadał surowe kary dla piratów drogowych, jednak pojawiła się pandemia i temat zniknął. Teraz wraca - pod koniec kwietnia Morawiecki rozesłał pismo do podległych sobie trzech resortów: sprawiedliwości, spraw wewnętrznych oraz infrastruktury.

d9qm1g3

Zlecił w nim wypracowanie odpowiednich zmian w taryfikatorze mandatów, kodeksie wykroczeń oraz kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia.

Obejrzyj: Gliński: żadnego podatku od smartfonów nie będzie

"Prowadzone w ostatnich latach kampanie edukacyjne okazały się niewystarczająco skuteczne, jeśli chodzi o wpływ na zmianę postaw i zachowań kierowców. (...) Biorąc pod uwagę, że przestrzeganie ograniczeń prędkości jest kluczowe dla ochrony życia i zdrowia obywateli na drodze, niezbędne jest podniesienie kwot mandatów karnych oraz wprowadzenie zmian w przepisach" - napisał Morawiecki.

d9qm1g3

Maksymalny mandat w wysokości 500 zł był w 1997 r. wyższy niż ówczesna pensja minimalna (wynosiła 450 zł) i stanowił 57 proc. średniego wynagrodzenia, o tyle obecnie stanowi on 19 proc. minimalnej pensji i poniżej 10 proc. średniego wynagrodzenia.

Z założeń rządu maksymalna kwota mandatu karnego ma wzrosnąć 10-krotnie, do 5 tys. zł. Jak oświadczył premier w piśmie do ministerstw: "należy również uwzględnić przypadki przekroczenia dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h. Właśnie sprawcy takich wykroczeń powinni być szczególnie dotkliwie karani, nie tylko poprzez czasowe zatrzymanie prawa jazdy, ale również sankcje o charakterze finansowym".

Czytaj także: ZUS wypłacił 92 mln zł dodatku solidarnościowego

Zdaniem Morawieckiego, znacząco należy podnieść kary za wykroczenia na przejściach dla pieszych czy skrzyżowaniach. Mandat ma kosztować co najmniej 1-1,5 tys. zł.

d9qm1g3

Oprócz tego premier proponuje wydłużenie okresu ważności punktów karnych przynajmniej o rok, przy jednoczesnym zwiększeniu ich limitu (dziś wynosi 24 pkt). Polecił także likwidację kursów, dzięki którym można zredukować ich liczbę.

Do tego Morawiecki chce, by po przekroczeniu połowy limitu punktów karnych wysokość mandatów za kolejne popełnione przez daną osobę wykroczenia była odpowiednio zwiększana.

Do pomysłu podniesienia wysokości mandatów odniósł się rzecznik rządu Piotr Müller. Napisał on na Twitterze, że obecnie "pojawia się wiele różnych propozycji" w tym zakresie, ale, jak na razie, "żadne decyzje nie zapadły". Dodał też, że w tym momencie "nie ma rządowego projektu zmian wysokości mandatów".

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d9qm1g3

Podziel się opinią

Share
d9qm1g3
d9qm1g3