Prezydent Miedwiediew w trakcie spotkania z liderami frakcji parlamentarnych Dumy powiedział, że rosyjska gospodarka stoi w miejscu, "co udowodnił kryzys".
Podkreślił, że gdyby nie załamanie światowej gospodarki i gwałtowny spadek cen surowców, to Rosja rozwijałaby się. Jednak kryzys w uzależnioną od eksportu ropy czy gazu gospodarkę uderzył znacznie mocniej, niż w inne państwa.
_ Tak dalej rozwijać się nie można. To droga donikąd _ - powiedział Miedwiediew. Dodał, że obecna recesja zmusza rosyjskie władze do rozpoczęcia zmian struktury gospodarki uzależnionej od eksportu surowców.