Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Na osiedlu Rubinkowo, gdzie bloki ogrzewa spółka powiązana z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, wzrosną opłaty. Mieszkańcy są oburzeni podwyżką, ponieważ już teraz płacą bardzo dużo - niektórzy prawie 940 zł za 45 mkw. Zbulwersował ich też powód zwiększenia opłat, na który powołuje się spółdzielnia.
Rubinkowo to duże blokowisko z lat 70. w Toruniu. Potocznie jest nazywane "osiedlem Rydzyka" ze względu na kontrowersyjny projekt ciepłowni geotermalnej związanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. W 2022 r. otwarto tam instalację geotermalną finansowaną częściowo ze środków publicznych, która dostarcza ciepło do bloków Spółdzielni Mieszkaniowej "Rubinkowo".
Rewolucja w kolędzie. Ksiądz zobaczy, ile dajemy w "kopercie"
Podwyżki opłat na "osiedlu Rydzyka"
Jak donosi "Fakt", mieszkańcy tego osiedla otrzymali pisma z informacją o podwyżkach opłat od 1 kwietnia 2026 r. Jeden z lokatorów, z którym rozmawiał dziennik, obawia się dalszych podwyżek, ponieważ, jak twierdzi, "już płaci chore pieniądze za mieszkanie".
I wylicza: "tylko za grudzień do zapłaty miałem koło 940 zł. Dodajcie jeszcze ratę kredytu hipotecznego, tak zniknęły prawie dwa tysiaki".
Jak przekonuje, osiedle nie jest nowe ani zamknięte. - U nas nie ma żadnych luksusów. Pokoje klitki. Na moim balkoniku ledwo co dwie osoby się zmieszczą - zwraca uwagę.
Z pisma, które pokazał redakcji "Faktu" wynika, że "zwiększenie łącznych opłat zależnych od Spółdzielni o 0,10 zł/m kw. (tj. o 3 proc.), które będą wynosiły 3,43 zł/m kw. miesięcznie, w tym opłata eksploatacyjna 2,14 zł/m kw./m-c".
Podwyżki przez wzrost płac
Lokatorzy wyrażają sprzeciw również wobec uzasadnienia podwyżek.
W piśmie spółdzielnia tłumaczy, że zwiększenie opłat to rezultat wyższych kosztów eksploatacji, inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń o 3 proc. Zwrócono też uwagę, że płaca minimalna w Polsce wynosi teraz 4806 zł brutto. - To, że w górę idzie najniższa krajowa, nie znaczy, że cała Polska dostaje od szefostwa podwyżki - ocenia jeden z mieszkańców "osiedla Rydzyka".
Spółdzielnia dodatkowo informuje o ujemnych wynikach w gospodarce mieszkaniowej. Wskazuje na wzrost kosztów energii, zatrudnienia i wynikające z tego trudności firm utrzymujących się na rynku. Obawia się także ograniczenia dochodów z wynajmu lokali użytkowych, co może pogłębić problemy spółdzielni.
Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia sytuacją finansową. - Zrobiłem zdjęcie tego nieszczęsnego pisma, potem podarłem je w drobny mak - przekonuje jeden z nich.
4 tys. zł za ciepło na "osiedlu Rydzyka"
W mieszkańców "osiedla Rydzyka" uderzają też opłaty za ciepło. W poprzednich sezonach niektórzy z mieszkańców twierdzili, że musieli płacić nawet 500 proc. więcej niż odbiorcy ciepła od PGE Toruń. Władze spółki jednak temu zaprzeczały.
Jeden z lokatorów przyznał, że kilka lat temu musiał dopłacić za ogrzewanie ponad 1,5 tys. zł. - Co ciekawe, kaloryfery w moim mieszkaniu praktycznie są letnie. Nawet pranie nie schnie - wskazywał. Inna mieszkanka osiedla wspomniała, że mimo zakręconych grzejników musiała dopłacić ponad 4 tys. zł.
źródło: "Fakt"