Polacy kupili 15 tys. mieszkań w Hiszpanii. Nie wszyscy zyskali
Od 2020 r. Polacy kupili ponad 15 tys. mieszkań w Hiszpanii - wynika z analizy banku Pekao. Jednak inwestycje Polaków w hiszpańskie nieruchomości nie wszędzie przyniosły zysk. W niektórych miastach realny wzrost wartości okazał się niewielki lub wręcz ujemny.
Inwestowanie w hiszpańskie nieruchomości cieszyło się w ostatnich latach dużą popularnością wśród Polaków. Motywacją była chęć posiadania drugiego domu z dala od granic Europy Wschodniej, wygenerowanie zysku oraz efektywne zabezpieczenie oszczędności.
Zapytaliśmy w Warszawie o euro. Oto co usłyszeliśmy
Nieruchomości w Hiszpanii przestają się opłacać? Nowe dane
Analitycy banku Pekao przeanalizowali zmiany cen nieruchomości w dużych hiszpańskich miastach między 2020 a 2025 r. Kluczowe było rozdzielenie wzrostu nominalnego od realnego, uwzględniającego inflację. Z danych, które eksperci udostępnili w serwisie X, wynika, że zyski wielu inwestorów były znacznie niższe, niż sugerowałyby same liczby bez inflacyjnej korekty.
Największe korzyści odnotowali właściciele mieszkań w Madrycie, Walencji i Palmie na Majorce. W stolicy Hiszpanii ceny wzrosły nominalnie aż o 51 proc., a w ujęciu realnym o 20-24 proc. Podobnie wyglądała sytuacja w Walencji i Palmie, gdzie mimo wysokiej inflacji nieruchomości znacząco zyskały na wartości.
Słabsze wyniki zanotowano natomiast w Maladze, Las Palmas, Sewilli i Alicante. Tam wzrost nominalny sięgał 25-35 proc., ale po odjęciu inflacji realny zysk inwestora ograniczał się do kilku procent. Te dane pokazują, że opłacalność inwestycji mocno zależała od lokalizacji.
Wyjątkowo niekorzystnie wyglądała sytuacja w Barcelonie. Ceny mieszkań wzrosły tam nominalnie tylko o 14 proc., a licząc realnie, ich wartość spadła aż o 7 proc. Oznacza to, że sprzedaż dziś przyniosłaby więcej pieniędzy niż pięć lat temu, ale za te sumę można byłoby kupić znacznie mniej niż w 2020 r. Polscy nabywcy, którzy traktowali zakup mieszkania w Barcelonie jako bezpieczną lokatę, mogli poczuć się rozczarowani.
Dla porównania analitycy banku Pekao wskazują, że ceny polskich mieszkań wzrosły realnie o 3-5 proc. To oznacza, że choć Hiszpania uchodzi za interesujący kierunek, to inwestowanie tam nie zawsze przynosiło lepsze rezultaty niż lokowanie kapitału na rynku krajowym.
źródło: X, WP Finanse