Co piąty towar z wadami. Skarbówka wzięła pod lupę przesyłki
Krajowa Administracja Skarbowa skontrolowała przesyłki o wartości poniżej 150 euro sprzedawane przez duże platformy internetowe. W efekcie nie dopuściła do obrotu ok. 21 proc. towarów, w których stwierdzono nieprawidłowości.
Kontrole zostały przeprowadzone we współpracy z Komisją Europejską oraz francuską administracją celną.
Jak wynika z komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego handlu elektronicznego, w 2024 r. do Unii Europejskiej trafiło aż 4,6 mld przesyłek o niskiej wartości, czyli poniżej 150 euro. Oznacza to średnio około 12 mln paczek dziennie. Dla porównania, w 2023 r. liczba takich przesyłek wyniosła 2,3 mld, a w 2022 r. – 1,4 mld.
Ostatnia niedziela handlowa w tym roku. To zastaliśmy w sklepach
W 240 przesyłkach stwierdzono nieprawidłowości
Zdaniem KAS tak dynamiczny wzrost importu jest w dużej mierze efektem rozwoju sprzedaży prowadzonej przez największe platformy e-commerce.
W związku z rosnącą skalą tego zjawiska KAS prowadziła w 2025 r. kontrole dotyczące przesyłek o wartości do 150 euro, sprowadzanych spoza UE.
Jedna z takich akcji odbyła się na początku grudnia i została przeprowadzona jednocześnie w czterech jednostkach terenowych: Izbach Administracji Skarbowej w Warszawie, Lublinie, Katowicach oraz Rzeszowie.
"Kontrole dotyczyły sprawdzenia towarów pod kątem naruszeń przepisów dot. własności intelektualnej, zakazów i ograniczeń (w tym broni). Podjęcie specjalnych działań miało na celu wyeliminowanie takich towarów z rynku. Bardzo ważny elementem była kontrola towarów pod kątem bezpieczeństwa produktu i przepisów harmonizacyjnych" - przekazała KAS.
Spośród kilkunastu tysięcy przesyłek wytypowano do kontroli fizycznej 1114 przesyłek. W 240 przesyłkach stwierdzono nieprawidłowości.
Spośród kontrolowanych towarów największą grupę stanowiły: zabawki, drobna elektronika, art. gospodarstwa domowego.
KAS podała, że najczęstsze nieprawidłowości dot. kontrolowanych towarów odnosiły się do braku znaku CE, braku wymaganych ostrzeżeń i informacji dot. bezpieczeństwa użytkowania, braku instrukcji użytkowania w języku urzędowym kraju przeznaczenia, a także wad konstrukcyjnych towaru mogących stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia użytkownika.
"Działania wykazały, że ok. 21 proc. towarów nie spełniało wymagań lub były niebezpieczne" - podkreśliła KAS.
Źródło: PAP