Spór w Dino. Zaczynają się mediacje między związkami a zarządem
Spór między związkowcami a zarządem sieci Dino nabiera tempa. Związki zawodowe domagają się wyższych płac i lepszych warunków pracy. Mediacje zainicjowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej mają pomóc w rozwiązaniu konfliktu.
Związkowcy z OPZZ Konfederacji Pracy, działający m.in. w sieci sklepów Dino i innych dużych sieciach, zgłosili swoje żądania już w grudniu. Domagają się podwyżek płac o 900 zł, poprawy warunków pracy oraz utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. To kolejne podejście do rozwiązania konfliktu. Wcześniej zarząd wielokrotnie nie spotykał się z związkowcami, a na poprzednim spotkaniu firmę reprezentowała osoba odpowiedzialna za BGP i pracownicy kancelarii prawniczych. Zarząd Dino nie odpowiedział wprost na te postulaty, co doprowadziło do zaognienia sytuacji - przypomina strefabiznesu.pl.
Planowane mediacje
Wobec trwającego sporu z OPZZ ministerstwo zaplanowało mediacje, które rozpoczną się 17 marca. Związek zapowiada udział w spotkaniu z mediatorem oraz z zarządem spółki, aby przedstawić swoje postulaty i liczne zgłoszone przez pracowników problemy. Równocześnie, kontrole inspektorów pracy wciąż trwają i obejmują coraz więcej sklepów, co świadczy o poważnym podejściu do sygnalizowanych nieprawidłowości.
Nalot służb w trzech województwach. Gang zatrudniał na lewo migrantów
W poniedziałek 16 marca związkowcy OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu poinformowali w mediach społecznościowych o zwolnieniu Katarzyny Kiwerskiej, kierowniczki sklepu w Sochaczewie, który w lutym 2026 r. odwiedził lider partii Razem.
- Pani Katarzyna jest oddelegowana przez związki zawodowe na rozmowy z zarządem firmy Dino, które ruszają we wtorek, 17 marca. W przededniu rozmów - zwolnienie z pracy. To pokazuje niestety, jak Dino wyobraża sobie dialog z pracownikami. Zachowują się tak, jakby postanowili wziąć udział w konkursie na najgorszego pracodawcę roku - powiedział WP Finanse Adrian Zandberg.
Nie tylko pensje
Temperatura w sklepach Dino jest jednym z wątków, które bada Państwowa Inspekcja Pracy. Jak ustaliła redakcja WP Finanse, PIP przeprowadza kontrole w sklepach w Dino w różnych częściach kraju (m.in. w woj. mazowieckim, lubelskim i warmińsko-mazurskim).
- Odbieram telefony od poszczególnych okręgowych inspektorów pracy, którzy wyjeżdżają w teren. Na ten moment nie mam jeszcze pełnej dokumentacji - jest ona sporządzana i ma spłynąć w ciągu około tygodnia. Natomiast główne zastrzeżenia, które już się powtarzają, dotyczą niespełniania wymogów BHP w zakresie temperatury w marketach. W tych przypadkach wydano zalecenia, a także nakazy - przyznał w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedronce, Dino, ALDI i Rossmannie.
Źródło: strefabiznesu.pl, WP Finanse