WAŻNE
TERAZ

Czarzasty reaguje na decyzję USA. "Stanąłem w obronie polskich żołnierzy"

biznes

Nigdy tego nie rób. Szef kultowego serwisu bije na alarm. "Przemysł oszustw"
WIDEO

Nigdy tego nie rób. Szef kultowego serwisu bije na alarm. "Przemysł oszustw"

Oszustwa na portalach randkowych są dziś jednym z największych wyzwań dla branży. Marek Kołosiński, prezes Fotki, podkreśla, że skala zjawiska w ostatnich latach zmieniła się diametralnie. - O ile kiedyś były to jednostkowe przypadki, dziś mamy do czynienia z przemysłem oszustw - mówi w "Biznes Klasie". Według Kołosińskiego funkcjonuje kilka typów oszustw. Jednym z nich są tzw. nigeryjscy oszuści, którzy zakładają fałszywe profile podszywające się pod np. amerykańskich biznesmenów, lekarzy czy żołnierzy, by wyłudzać pieniądze, głównie od kobiet. - Z drugiej strony są działania skierowane do mężczyzn, za którymi, moim zdaniem, stoją kraje wschodnie - mówi prezes Fotki, dodając, że w niektórych przypadkach są to działania skoordynowane na poziomie państwowym. Mechanizm działania oszustów jest często podobny. - Mamy profile, które budują relacje, prowadzą intymne rozmowy, a później wyłudzają pieniądze lub gromadzą kompromitujące materiały - opisuje Kołosiński. W skrajnych przypadkach dochodzi do szantażu: ofiary otrzymują nagrania ze swoich rozmów lub materiałów wideo z żądaniem zapłaty, pod groźbą ich ujawnienia rodzinie lub pracodawcy. Fotka.pl stara się minimalizować ryzyko takich sytuacji, łącząc algorytmy z ręczną moderacją. – Oceniam, że 95–97 proc. takich kont jest wyłapywanych, zanim zaczną cokolwiek robić – mówi Kołosiński. Jednocześnie przyznaje, że zawsze pozostaje margines, przez który część oszustów może się przedostać. Serwis monitoruje sytuację non stop, a podejrzane działania są natychmiast blokowane. - W miesiącu mamy zazwyczaj kilka zgłoszeń z policji, dwa–trzy, w zależności od okresu - przyznaje prezes Fotki. Kołosiński podkreśla, że w przypadku szantażu najważniejsze jest jedno: nie ulegać presji. – Policja. Tylko i wyłącznie. Nigdy nie płacić, bo to będzie eskalować - mówi. Jego zdaniem ustępstwa prowadzą jedynie do dalszych żądań, a nie do rozwiązania problemu. Na zakończenie rozmowy prezes Fotka.pl zwraca uwagę, że choć technologia i algorytmy pomagają ograniczać skalę oszustw, nie da się ich całkowicie wyeliminować. - To jest ogromne zagrożenie i wyzwanie, z którym cała branża musi się mierzyć. Mamy do czynienia z przemysłem oszustw. I to jest coś, czego nie da się ignorować – mówi Marek Kołosiński.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Wychował geniuszy Open AI. Mówi ostro o polonistach i historykach
WIDEO

Wychował geniuszy Open AI. Mówi ostro o polonistach i historykach

Gościem ostatniego odcinka "Biznes Klasy" był Ryszard Szubartowski, wybitny nauczyciel, zdobywca nagrody Koliber, który stworzył autorską metodę szkolenia talentów. Wśród jego wychowanków są dziś światowej klasy programiści, m.in. Jakub Pachocki - główny naukowiec OpenAI - oraz Filip Wolski, mistrz świata w programowaniu. Co według niego nie działa w polskiej szkole? Szubartowski krytycznie odnosi się do tradycyjnego systemu oceniania i modelu nauczania w szkole. Oceny nie są dla niego celem samym w sobie. - Oceny nie są elementem priorytetowym - mówi. Według niego szkoła powinna być oparta na pracy twórczej, bo wtedy organizm wytwarza endorfiny, a nauka przebiega w sposób spokojny, oparty na ciekawości i wewnętrznej chęci działania. Dziś natomiast przeważa drugi tryb związany z wydzielaniem adrenaliny. To stan stresu, w którym uruchamia się instynkt przetrwania, a podświadomość skupia się nie na rozumieniu, lecz na walce o bezpieczeństwo. Szubartowski wspomina jak poloniści i historycy w jego szkole nie chcieli zaakceptować faktu, że najzdolniejsi uczniowie tacy jak Jakub Pachocki, czy Filip Wolski - olimpijczycy z informatyki nie mieli potrzeby uczyć się np. o Adamie Mickiewiczu. - Poloniści, historycy mówili" "Pana Tadeusza nie przeczytał. I on maturę zrobił. Jak to "Chłopów" nie przeczytał? (...) I z jakim krzykiem! Przecież widziałem jak rąbała książką w stół obrażona polonistka, że tak dobrze zdał maturę. (...) To jest system, który przygotowuje człowieka, żeby się dobrze czuł w Polsce, żeby był chory nerwowo i uzależniony od tego, co jest potrzebne - dodaje. Zobacz całą rozmowę na kanale "Biznes Klasa".
Łukasz Kijek Łukasz Kijek