Kierowcy zjeżdżali tu od lat. 90. Kultowy bar kończy działalność
Bar "Grochówka" przy drodze krajowej nr 8 na Dolnym Śląsku kończy działalność po niemal 35 latach. Decyzja o zamknięciu wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców. Ostatnie dni lokalu przyciągnęły wielu klientów.
Niewielki bar "Grochówka" położony przy drodze krajowej nr 8 był przez lata miejscem, gdzie zatrzymywali się zarówno okoliczni mieszkańcy, jak i podróżujący w stronę Kłodzka. W ciągu ponad trzech dekad lokal zyskał rzesze wiernych klientów, którzy doceniali jego rodzinną atmosferę i tradycyjne dania.
Założyciel sieci kawiarni o klientach z laptopem. Czy są uciążliwi?
Bar powstał w latach 90., w czasie, gdy przydrożne zajazdy cieszyły się ogromną popularnością. Przez lata, mimo zmian na rynku gastronomicznym, "Grochówka" umacniała swoją pozycję dzięki domowej kuchni i specjałom takim jak grochówka, dania z grilla czy pierogi. Lokal prowadziła Agnieszka Jabłońska, która przejęła go od swojej mamy.
Bar "Grochówka" zamknięty. "Łezka się w oku kręci"
Właścicielka baru przyznaje, że sytuacja na rynku bardzo się zmieniła.
Podzieliliśmy los wielu małych restauracji, wielu małych barów tutaj przy drodze. Niestety tak jest - przyznała w rozmowie z TVP3 Wrocław.
Ogromny wpływ miały na to rosnące koszty prowadzenia działalności i budowa nowej drogi ekspresowej nr 8.
Zamknięcie "Grochówki" stało się okazją do wspomnień dla wielu osób, które przez lata zatrzymywały się tutaj w czasie podróży. Na pożegnaniu zjawiło się wielu klientów, w tym Paweł, który przez lata odwiedzał bar z ojcem.- Ja jestem zwolennikiem swojskich smaków z gara. Wolę dać zarobić ludziom, którzy uczciwie przykładają się do swojej pracy, a nie gotowce odmrażane - stwierdził.
Dla wielu klientów miejsce to miało ogromną wartość sentymentalną. W sieci pojawiły się liczne komentarze wyrażające żal z powodu zamknięcia baru. "Grochówkę jadłam tam razem z rodzicami, gdy byłam mała... Później już jeździłam tam z mężem i swoimi dziećmi. Nawet córka, która ogólnie nie lubi grochówki, tam ją jadła ze smakiem. Łezka w oku się kręci" - przyznała jedna z internautek.
"Wielka szkoda, że już nie będzie tego miejsca", "Byłem kilka razy na szybkiej pauzie i pysznej grochówce z wkładką. Pyszna zupa i przemiła obsługa. Aż się wierzyć nie chce" - zaznaczyli inni.
W ciągu najbliższych trzech lat podróżujący do Kłodzka będą korzystać już wyłącznie z nowej drogi ekspresowej, na której dominuje oferta dużych sieci i stacji paliw.
źródło: TVP Wrocław, wiadomosci.radiozet.pl