Wzrost zmienności w końcówce
Jak się okazało piątkowe przebudzenie popytu w końcowej fazie handlu nie było przypadkowym wydarzeniem. Co prawda pewne wątpliwości pojawiły się w trakcie poniedziałkowej sesji, gdy impet ruchu wyczerpał się w rejonie lokalnej zapory podażowej: 2345 – 2347 pkt., ale dla odmiany w kocówce wtorkowego handlu popyt ponownie dyktował już warunki gry.