Tak zarabiają flipperzy. 300 tys. zł za jedną transakcję
Mieszkanie w Krakowie kupione za 415 tys. zł, po pięciu miesiącach znalazło nabywcę za kwotę o 360 tys. zł wyższą. Podobne transakcje można zaobserwować również w Warszawie. Pokazali, ile pieniędzy w krótkim czasie mogą zarobić flipperzy.
Jak zauważa next.gazeta.pl, Rejestr Cen Nieruchomości, zarządzany przez starostwa, stał się istotnym narzędziem dla inwestorów na rynku mieszkaniowym. Pozwala on na wgląd w rzeczywiste ceny transakcyjne, co wcześniej było dostępne jedynie dla rzeczoznawców majątkowych.
We wrześniu 2025 roku uchwalono ustawę o uwolnieniu danych z tego rejestru, co umożliwiło większą przejrzystość i wpłynęło na rynek nieruchomości.
Ujawniają dane o transakcjach
Deweloperuch.pl umożliwia nie tylko zapoznanie się z rzeczywistymi cenami, ale także identyfikację transakcji przeprowadzanych przez flipperów. Flipperzy to inwestorzy, którzy kupują mieszkania w niskiej cenie, często z problemami prawnymi lub wymagające remontu, aby szybko je sprzedać z dużym zyskiem.
Zbudowali dom "po swojemu". Nie uwierzycie ile na tym zaoszczędzili
- Alertów flipperskich jest na tyle dużo, że użytkownicy sami nas nimi zaskakują – jeden wskazał nam inwestycję w Warszawie, gdzie odbył się flipp na siedmiu mieszkaniach w jednym budynku, wszystkie transakcje zakupu i sprzedaży miały miejsce z miesiąca na miesiąc, a narzut na każdej wynosił od 300 do 400 tys. zł. Każdy dzień zaskakuje nas nowym incydentem flipperskim - mówili twórcy serwisu w rozmowie z next.gazeta.pl.
Next.gazeta.pl podkreśla, że flipping stał się szczególnie opłacalny dzięki programowi "Bezpieczny kredyt 2 proc.". Jak twierdzą twórcy serwisu Deweloperuch, ceny mieszkań potrafią nagle wzrosnąć o kilkaset tysięcy złotych, co przyciąga nowych inwestorów. Warto jednak zauważyć, że obecnie, ze względu na stabilny popyt i dużą podaż mieszkań, zyski nie są już tak łatwe do osiągnięcia.
Flipperzy coraz częściej sięgają po strategię "50 na 50", która polega na współpracy z inwestorami finansowymi. Pozwala to na minimalizację ryzyka i podział zysków bez konieczności angażowania dużych własnych środków.
Źródło: next.gazeta.pl