Plaga na wrocławskich parkingach? Właściciel wprowadził srogie kary
Zgubiłeś bilet parkingowy w Aquaparku we Wrocławiu? Zapłacisz aż 240 zł kary - pisze serwis tuwroclaw.pl. Park wodny tłumaczy, że tak wysoka kwota to efekt działań nieuczciwych klientów, którzy mieli regularnie zostawiać swoje samochody na całe dnie.
Koszt parkowania w Aquaparku przy Borowskiej lub miejskich basenach we Wrocławiu uległ znacznej podwyżce. Cena za zgubienie biletu wynosi obecnie 240 zł. Jak pisze regionalny serwis, na innych parkingach we Wrocławiu analogiczne stawki wahają się od 80 zł do 100 zł.
Decyzja ma wynikać z nagminnego łamania regulaminu przez klientów. - Zostaliśmy zmuszeni do podniesienia kwoty za zgubienie biletu parkingowego do 240 zł, ponieważ stworzył się niebezpieczny precedens - wyjaśnia tuwroclaw.pl Wojciech Koerber z wrocławskiego Aquaparku.
Już nie kapibara. Oto nowe hity stoisk w Zakopanem
Władze aquaparku tłumaczą, że część kierowców zostawiała swoje samochody na parkingu na kilka dni. Następnie, właściciele pojazdów udawali, że zgubili swój kwitek parkingowy, bo kara za zgubienie biletu była niższa, niż regulaminowa opłata za pozostawienie auta na tak długi okres.
Problemy operatorów parkingów
Płatne parkingi, szczególnie przed dyskontami, sprawiają zarządcom problemy z egzekwowaniem należności za parkowanie. Jak wyjaśniała na swoim blogu Kancelaria Radcy Prawnego Karola Hojdy, zamiast mandatu właściciele samochodów otrzymują wezwanie do zapłaty, które w rzeczywistości jest jedynie prośbą o uregulowanie należności.
W niektórych wezwaniach pojawia się także sugestia o konieczności wskazania osoby prowadzącej pojazd. Taki obowiązek może nałożyć wyłącznie policja lub Inspekcja Transportu Drogowego, natomiast zarządca parkingu może o dane jedynie poprosić, a kierowca nie musi na taką prośbę odpowiadać.
Prawnik wyjaśnia, że nawet jeśli zarządca ustali dane właściciela pojazdu za pomocą CEPiK i wyśle oficjalne pismo, nadal nie oznacza to, że "sprawca" został wskazany.
Choć zarządcy parkingów potrafią przez wiele tygodni rozsyłać kolejne pisma, grożąc wpisaniem na tzw. czarną listę lub skierowaniem sprawy do sądu, postępowania sądowe wcale nie są dla nich proste. Jak tłumaczy Karol Hojda, to na właścicielu parkingu spoczywa obowiązek udowodnienia wszystkich elementów umowy, w tym ustalenia, że to faktycznie właściciel pojazdu był kierowcą, który nie pobrał biletu.
Źródło: tuwroclaw.pl, WP Finanse