"Wynagrodzenie większe niż pensja premiera". Nowe fakty wokół Dino
OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu opublikowała w mediach społecznościowych nowe informacje dot. sporu z zarządem Dino. Według związkowców że mediatorka wskazana przez Ministerstwo oczekiwała wygórowanego wynagrodzenia. "Chciała wyższego wynagrodzenia niż pensja premier" - czytamy.
"W toku przygotowań do mediacji ujawniono poważne nieścisłości w zakresie proponowanego wynagrodzenia. Spółka Dino Polska otrzymała pierwotnie propozycję umowy opiewającą na kwotę aż 44 tys. zł. Jednocześnie strona społeczna otrzymała odmienną propozycję - na poziomie 24 tys. zł" - czytamy w poście opublikowanym w środę przez OPZZ Konfederację Pracy w Handlu.
Przypomnijmy, że mediatorka, która miała uczestniczyć w rozmowach została wskazana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Mediatorka chciała 44 tys. złotych?
Związkowcy dodają, że z dokumentów udostępnionych przez pracodawcę wynika, że to Dino Polska zaproponowało obniżenie wynagrodzenia do 30 tys. zł, uznając pierwotną kwotę za wygórowaną. Dla strony społecznej oznaczało to jednak faktyczne podwyższenie stawki względem wcześniej przedstawionej kwoty 24 tys. zł.
O tym sklepie mówił Trzaskowski. "Będziemy walczyć z cwaniactwem"
"Mediator nie była w stanie w sposób jasny i spójny wyjaśnić przyczyn tych rozbieżności ani zasad ustalania wynagrodzenia. Przekazywane stronom informacje nie pokrywały się, a jednocześnie podkreślano poufność rozmów, mimo że formalnie nie doszło jeszcze do rozpoczęcia mediacji ani podpisania umowy" - czytamy.
Jak podano, ostatecznie mediator zaproponowała stawkę 2500 zł za dzień mediacji, jednak obecnie nie odpowiada na próby kontaktu.
Zdaniem OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu sytuacja ta doprowadziła do poważnego nieporozumienia i w konsekwencji do odroczenia mediacji zaplanowanych na 17–18 marca.
Strony zwróciły się do mediatora o wyjaśnienie powstałych rozbieżności, jednak do chwili obecnej nie uzyskały odpowiedzi.
W związku z powyższym złożono wniosek do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o pilne wyznaczenie nowego mediatora, przeanalizowanie dotychczasowego przebiegu sprawy, wyjaśnienie stosowanych praktyk.
Spór w Dino
Jak pisaliśmy w WP Finanse, spór pomiędzy OPZZ a Dino trwa już od wielu miesięcy. Związkowcy domagają się m.in. podwyżki wynagrodzeń o 900 zł dla każdego pracownika. Trwają także kontrole Państwowej Inspekcji Pracy, związane ze zgłoszeniami dotyczącymi m.in. niskiej temperatury.
Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy wykazały, że w części sklepów temperatura przy kasach spadała nawet do 3,2 st. C. Od początku stycznia PIP skontrolowała 140 wybranych placówek sieci Dino. W tym czasie wydano łącznie 206 ustnych decyzji, z czego 81 dotyczyło zbyt niskiej temperatury w miejscach pracy.
Poruszenie wywołało też zdjęcie posiłku regeneracyjnego, który mają otrzymywać pracownicy magazynu Dino. Sygnalistka, która to ujawniła, miała zostać zwolniona z pracy.
Związkowcy spotkali się z przedstawicielami Dino 10 lutego w Katowicach, ale rozmowy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. - Przejechaliśmy pół Polski, jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były znacznie wyższe. Liczyliśmy na merytoryczne rozmowy na temat problemów pracowników, ale tak nie było - mówił wówczas w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacji Pracy.
Mediacje, które miały odbyć się w dniach 17-18 marca to kolejna nieudana próba rozwiązania sporu.
Poprosiliśmy o komentarz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Kiedy otrzymamy odpowiedź, tekst zostanie o nią zaktualizowany.