Limit przewozu paliwa w kanistrach. Za to grozi 2 tys. zł kary
Niepokój na Bliskim Wschodzie rośnie i rodzi pytania o ewentualne gromadzenie zapasów paliwa. Kierowcy muszą jednak pilnować przepisów dotyczących certyfikacji kanistrów i limitów przewożonego paliwa. W niektórych przypadkach grożą kary sięgające nawet 3 tys. zł.
Przepisy regulujące przewóz paliwa w Polsce wynikają z międzynarodowej umowy ADR. Zakłada ona, że zarówno benzyna, jak i olej napędowy to materiały niebezpieczne, podlegające szczególnym zasadom przewozu. Ograniczenia te nie dotyczą wyłącznie firm transportowych - mają zastosowanie również do osób prywatnych.
Handluje używanymi samochodami. Tyle musi sprzedać, żeby dobrze żyć
Ile paliwa można przewozić w samochodzie?
"Fakt" donosi, że osoby planujące przewóz paliwa powinny wiedzieć, że do samochodu można zabrać maksymalnie cztery kanistry po 60 litrów każdy, co daje łączny limit 240 litrów. Liczba ta nie obejmuje paliwa w baku pojazdu. W praktyce oznacza to, że kierowca ma prawo podróżować z pełnym bakiem i czterema kanistrami przeznaczonymi na własny użytek.
Jednak nie każdy pojemnik jest jednak dozwolony. Kanistry wykorzystywane do przewozu powinny być wielokrotnego użytku i napełniane na stacji przez właściciela pojazdu. Zalecany jest wybór produktów z certyfikatem UN, ponieważ część stacji benzynowych wymaga, by pojemnik był odpowiednio oznakowany.
Surowo zabronione jest stosowanie butelek PET czy pojemników po chemii samochodowej do wlewania paliwa. Przepisy nakazują używanie wytrzymałych, certyfikowanych zbiorników.
Tankowanie do niecertyfikowanego pojemnika może skutkować karą w wysokości 3 tys. zł. Przekroczenie dozwolonej ilości paliwa wiąże się z kolejną sankcją - do 2 tys. zł.
Kanistry należy przewozić w bagażniku. Muszą być one szczelnie zamknięte i oddzielone od źródeł ciepła. Jeśli kanister przewożony w pojeździe okaże się nieszczelny lub niezgodny z przepisami, istnieje ryzyko, że towarzystwo ubezpieczeniowe odmówi wypłaty odszkodowania w razie wypadku.
Inspekcja Transportu Drogowego szybko reaguje na przypadki łamania prawa, a dla własnego bezpieczeństwa i uniknięcia mandatu warto przestrzegać tych zasad.
Ceny paliw po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie
Obawy o ceny paliw rosną w związku z niepewnością geopolityczną na Bliskim Wschodzie - zwłaszcza w cieśninie Ormuz. Jak zauważa portal money.pl, po weekendzie rynki odnotowały skokowy wzrost ceny za baryłkę ropy Brent (obecnie kosztuje 78 dolarów, o 6 dolarów więcej niż przed weekendem).
- Nie do uniknięcia są podwyżki cen paliw, a zwłaszcza oleju napędowego. Skala podwyżek za diesla, jeszcze w tym tygodniu to nawet 40-50 groszy (za litr), a benzyny 10-20 gr - prognozuje w rozmowie z money.pl Urszula Cieślak, analityk rynku paliw BM Reflex.
źródło: "Fakt", money.pl