Trwa ładowanie...

30 proc. ukraińskich kierowców pracujących w Polsce pojechało na wojnę

Ponad 30 proc. ze 110 tysięcy ukraińskich kierowców zatrudnionych w polskich firmach transportu międzynarodowego już wróciło do swojego kraju na wojnę - powiedział PAP dyrektor generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Andrzej Bogdanowicz.

Share
Z 350 tys. kierowców zatrudnionych w polskich firmach transportu międzynarodowego, 110 tys. to obywatele Ukrainy.Z 350 tys. kierowców zatrudnionych w polskich firmach transportu międzynarodowego, 110 tys. to obywatele Ukrainy.Źródło: East News, fot: Piotr Molecki
d3t4sty

.

Andrzej Bogdanowicz tłumaczy, że z 350 tysięcy kierowców zatrudnionych w polskich firmach transportu międzynarodowego, 110 tysięcy to obywatele Ukrainy. "Z informacji przekazywanych nam przez firmy transportowe, już dzień po tym jak Rosja zaatakowała Ukrainę, pierwsi ukraińscy kierowcy zgłaszali chęć powrotu do kraju" - mówi PAP dyrektor generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

W jego ocenie, to dopiero początek.

"Po pierwsze, ta wojna trwa i wygląda na to, że długo się nie skończy. Po drugie wielu ukraińskich kierowców zanim wyjedzie, chcą ściągnąć swoich bliskich do Polski, ulokować ich w bezpiecznych miejscach i dopiero wtedy wrócić do swojej ojczyzny walczyć z okupantem" - powiedział Bogdanowicz.

Polskie firmy będą miały problem

Według eksperta, poza dramatem wojny u naszych sąsiadów, to również dramatyczna sytuacja dla naszych firm, bo ubytku tylu pracowników nie da się uzupełnić. "Zwłaszcza, że to właśnie ukraińscy kierowcy ratowali branże przed dramatycznym brakiem polskich pracowników" - dodał.

d3t4sty

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Apel Ukrainy do rosyjskich żołnierzy. "Bardzo dobra zagrywka, naprawdę cwana"

Wojna zmieni rynek pracy

W 2021 r. padł rekord liczby wystawionych obcokrajowcom zezwoleń na pracę w Polsce i oświadczeń dotyczących zatrudnienia pracowników ze Wschodu. Ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka nie ma wątpliwości, że wojna zmieni nasz rynek pracy.

"Wiemy, że część obywateli Ukrainy, którzy pracowali w Polsce, zdecydowała się wrócić do swojej ojczyzny, aby walczyć z wrogiem. Patrząc na strukturę ich zatrudnienia, już w tej chwili odczuwamy braki w takich branżach jak transportowa, budowlana czy związana z administrowaniem nieruchomościami" - zauważył Mariusz Zielonka.

Jednocześnie podkreślił, że liczba osób, które dotarły do Polski, a ostatecznie po zakończeniu konfliktu w Ukrainie zdecydują się u nas zostać, może okazać się zbawienna dla tragicznej sytuacji demograficznej naszego kraju i dla długofalowych niedoborów pracowników.

d3t4sty

Wojna w Ukrainie zaczęła się 24 lutego. Od tego dnia, funkcjonariusze Straży Granicznej odprawili na przejściach granicznych ponad 1,5 mln osób, które wyjechały z Ukrainy do Polski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3t4sty
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d3t4sty