Chcieli dorobić na wakacje, udusili się w studni

Marzyli o tym, by zarobić na wakacje. Przed kilkoma tygodniami zatrudnili się w bioelektrowni w miejscowości Uhnin. W niedzielę wieczorem zabił ich toksyczny gaz. Zginęli w studzience, do której wysłano ich bez koniecznych zabezpieczeń

Obraz
Źródło zdjęć: © Tomasz Rytych

Ta tragedia nie powinna się wydarzyć. Gdyby Fabian i Sławek mieli na twarzach specjalnej maski tlenowe nic by im się nie stało. Ale nikt ich w taki sprzęt nie wyposażył.

– Jeden pracował półtora miesiąca, drugi zaledwie trzy tygodnie. Nie mieli nawet szkolenia bhp. Mieli zajmować się czymś innym, ale skończyło się na tym, że robili wszystko, co kazała kierowniczka – mówi jeden z byłych pracowników bioelektrowni. Zakład powstał kilka lat temu, w budynkach po byłym PGR. Produkuje prąd. Zatrudnienie znajdują tam głównie mieszkańcy najbliższej okolicy.

– Fabian studiował na Politechnice Lubelskiej informatykę. Nie chciał być dla nikogo ciężarem, więc poszedł trochę zarobić. Miał pracować przy komputerze – mówi Marek Wołnysz (48 l.) ojciec zmarłego studenta.

Sławomir Krzemiński właśnie kończył technikum mechaniczne. Kiedy nadarzyła się okazja popracowania w bioelektrowni nie wahał się ani chwili. – Miał dostawać 1600 złotych. Marzył, że kupi sobie porządny samochód – mówi Jadwiga Krzemińska, matka chłopca.

W feralną niedzielę obaj przyszli na drugą zmianę. Co prawda Fabian miał wolne, ale o przysługę poprosił go inny z kolegów. Chciał, żeby go zastąpić. Student się zgodził. Nie wiedział, że idzie na śmierć.

Późnym popołudniem kierowniczka wydała polecenie świeżo upieczonym pracownikom wyczyszczenia studzienki. Chłopcy zeszli na dół, odkręcili zawór i... chwilę później padli nieprzytomni. Udusili się z braku tlenu. Nagle opadli z sił. Przez godzinę po odnalezieniu, reanimowano ich, ale bezskutecznie.

Policja zatrzymała kierowniczkę zmiany i prezesa firmy. Czy śledczy postawią im jakieś zarzuty, zdecydują najbliższe godziny. – Ktoś powinien zapłacić za śmierć naszych dzieci – mówią zgodnie rodzice zmarłych chłopców.

Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
W szpitalu zrobili ze mnie stuletniego Czeczena

Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯