Trwa ładowanie...
plaża

Chorwacja chce karać turystów za nagi tors w mieście, ale słony mandat można za to dostać także w Polsce. Teoretycznie

W Dubrowniku i Splicie za spacerowanie w ubiorach plażowych po centrum miasta można dostać mandat, który w przeliczeniu wynosi 280 zł. Zmiany weszły w życie z początkiem sezonu wakacyjnego. W Polsce nie ma przepisu, który zakazywałby paradowania w mieście z nagim torsem. Ale jeśli strażnicy miejscy lub policjanci uznają to za wybryk nieobyczajny, mogą wówczas nałożyć na "plażowicza" mandat na 500 zł. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu.

Share
Chorwacja chce karać turystów za nagi tors w mieście, ale słony mandat można za to dostać także w Polsce. Teoretycznie
Źródło: PAP, fot: PAP/Andrzej Rybczyński
d3q0xhj

Zgodnie z wprowadzonymi w Dubrowniku i Splicie przepisami, lokalni strażnicy miejscy mają prawo, a nawet obowiązek, karania z własnej inicjatywy turystów, którzy nie stosują się do znaków umieszczonych w historycznych centrach tych miast zakazujących chodzenia w strojach plażowych. Takiej możliwości nie mają jednak stróżowie prawa w Polsce.

- Teoretycznie patrol mógłby podjąć interwencję, ale tylko na wyraźne życzenie osoby, która czułaby się zniesmaczona czy zażenowana takim widokiem - powiedział portalowi KRKnews Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży miejskiej. - Jednak i w tej sytuacji to strażnicy musieliby ocenić, czy zostało popełnione wykroczenie, czy też nie. Myślę, że ten problem to bardziej kwestia dobrego smaku i kultury osobistej - przekonuje.

Choć w Krakowie od dłuższego czasu dużym problemem są bawiący się pijani, roznegliżowani i hałaśliwi "alkoturyści" z Wysp Brytyjskich, strażnicy miejscy i policjanci interweniują tylko w niektórych sytuacjach. A obnażony tors to najmniejszy z powodów do uznania ich zachowania za nieobyczajny wybryk.

d3q0xhj

Sceptyczna w kwestii karania za brak koszuli jest także wrocławska policja. - Podczas takiego zgłoszenia osoba dzwoniąca musi dyżurnemu podać opis danej sytuacji, dopiero wtedy policjanci podejmą czynności, jeśli rzeczywiście będzie podejrzenie wybryku nieobyczajnego, klasyfikowanego jako wykroczenie w Kodeksie Wykroczeń - zaznaczył Kamil Rynkiewicz z zespołu prasowego KWP Wrocław w rozmowie z portalem wroclaw.pl.

Z kolei Jarosław Janik z wrocławskiej straży miejskiej przekonuje, że "jeśli wygląd lub zachowanie kogoś roznegliżowanego obrazi inną osobę" i zostanie to zgłoszone strażnikom, mogą oni "podjąć działania związane z naruszeniem przepisów o wybryku nieobyczajnym". Jak jednak przyznaje, nie przypomina sobie ukarania kogoś z powodu chodzenia bez koszulki.

Zamiast sięgać po środki prawne, władze Sopotu wybrały inny sposób. U progu wakacji podjęto decyzję o przeprowadzaniu kampanii informacyjnej w sprawie noszenia w mieście stosowanego stroju. Rozwieszono plakaty z informacją, że poza plażą należy się poruszać w odpowiednim ubraniu. Inaczej niż w przypadku jazdy na rowerze po Monciaku, za którą grozi grzywna 500 zł, za niestosowanie się do zaleceń dotyczących ubioru żadnych kar nie przewidziano.

Bezpardonowo na temat plażowego stroju noszonego poza plażą wypowiedział się też Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - Nie każdemu odpowiada oglądanie podczas spożywania posiłku czyjegoś obwisłego brzucha czy nagiego torsu. To kwestia pewnego smaku. Tam, gdzie jest na to miejsce, czyli na plaży, problemu nie ma, ale w restauracji czy pubie taki widok nie powinien być koniecznością - stwierdził.

d3q0xhj

Podziel się opinią

Share
d3q0xhj
d3q0xhj