Dlaczego pellet jest taki drogi? UOKiK zabrał głos
W ostatnich dniach zmartwieniem właścicieli pieców na pellet są wysokie ceny tego surowca opałowego oraz jego niedobory. Pelletu brakuje na składach i w sklepach. Rząd rozważa interwencję na rynku. - Nie ma natomiast żadnych przesłanek wskazujących, że sytuacja ta może być skutkiem antykonkurencyjnych praktyk - pisze Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK).
Jak poinformowało Ministerstwo Energii, resort zwrócił się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o sprawdzenie, czy działania producentów lub dystrybutorów pelletu nie prowadzą do sztucznego ograniczania podaży.
Decyzja ta jest odpowiedzią na sygnały o możliwych nieprawidłowościach na rynku. Ceny pelletu w ostatnich dniach wyraźnie zwyżkują, a jego niedobory w sklepach dodatkowo utrudniają sytuację osób, które ogrzewają swoje domy tym surowcem opałowym.
Polski biegun zimna. Pokazał, ile płaci za ogrzewanie domu na Podlasiu
Jak pisaliśmy w WP Finanse, jeszcze do niedawna pellet można było kupić poniżej 1800 zł za tonę. Teraz niektórzy sprzedawcy żądają nawet 2,5 do 3 tys. zł za tonę granulatu.
Prezes UOKiK zabrał głos
Zapytaliśmy UOKiK o działania kontrolne, o które wnioskowało Ministerstwo Energii. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego wysłane do ministra energii w sprawie sytuacji na rynku pelletu.
Chróstny przyznał, że do urzędu wpływają pojedyncze sygnały dot. wysokich cen tego surowca opałowego.
Jak stwierdził prezes UOKiK, "sytuacja znaczącego wzrostu cen pelletu jest obecnie spowodowana (...) w szczególności większym niż w ubiegłych latach zużyciem pelletu".
- Nie ma natomiast żadnych przesłanek wskazujących, że sytuacja ta może być skutkiem antykonkurencyjnych praktyk, tj. zawarcia niedozwolonego porozumienia ograniczającego konkurencję lub nadużywania pozycji dominującej - podkreślał Chróstny.
Dlaczego pellet jest taki drogi?
"Presję na wzrost cen pelletu wywołują również inne czynniki m.in. obserwowane w ostatnich latach zastępowanie kotłów węglowych urządzeniami grzewczymi zasilanymi pelletem czy ograniczona ilość surowca, z którego produkuje się pellet, który jest wykorzystywany także w innych celach" - wskazał Chróśtny.
Jak wskazał UOKiK, na obecną sytuację wpływ miały m.in. zmiany przepisów z zeszłego roku.
We wrześniu 2025 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 30 maja 2025 r. w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego, zakazujące spalania drewna w energetyce zawodowej. Spowodowało ono zmniejszenie podaży odpadów drzewnych, z których wytwarzany jest również pellet.
Ponadto przemysł meblarski w Polsce odnotował w ostatnim okresie pogorszenie sprzedaży, co przełożyło się na ograniczenie produkcji i podaży odpadków produkcyjnych, które stanowią surowiec do wytwarzania pelletu.
Jak zauważył UOKiK również Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwróciło uwagę na coraz większe wykorzystanie pelletu w energetyce zawodowej i ciepłownictwie.
MKiŚ w swoim raporcie z lipca 2025 r. wskazało, że potencjał krajowych zasobów biomasy stałej jest ograniczony i w odniesieniu do biomasy drzewnej (do której zalicza się pellet) w znacznej części już obecnie zagospodarowany na cele energetyczne. Jak wskazano "niepożądaną konsekwencją dalszego zwiększania zużycia biomasy drzewnej w energetyce, ciepłownictwie i ogrzewnictwie byłaby nasilana konkurencja o zasoby, wzrost cen i uzależnienie się od importu na dużą skalę". Ponadto, co szczególnie istotne, podkreślono, że: dalszy wzrost zużycia biomasy drzewnej, w tym pelletu, w zakładach energetycznych prowadziłby do wzrostu popytu, a tym samym cen tego paliwa dla odbiorców indywidualnych - przekazał UOKiK.
Co z interwencją na rynku pelletu?
We wniosku do ministra energii Tomasz Chróstny zachęca ministra energii do przeprowadzenia interwencji rynkowej z wykorzystaniem zasobów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych "w celu stabilizacji sytuacji na rynku pelletu i ochrony gospodarstw domowych, w szczególności grup wrażliwych, tj. osób starszych i w trudnej sytuacji materialnej".
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych pytana o szczegóły ewentualnej interwencji odsyła nas do Ministerstwa Energii.
"Resort na bieżąco monitoruje sytuację w sektorze pelletu, koncentrując się na dostępności surowca, poziomie cen oraz ochronie interesów konsumentów. Działania prowadzone są we współpracy z właściwymi instytucjami i w oparciu o informacje od uczestników rynku" - odpowiada resort Miłosza Motyki.
Kamil Rakosza-Napieraj, redaktor prowadzący WP Finanse