Trwa ładowanie...
d1tighl
waluty

Dzień kluczowych danych z gospodarek

Dziś dzień wielu ważnych publikacji makroekonomicznych. Spodziewam się dobrego odczytu indeksu PMI dla polskiego przemysłu, co wesprze notowania złotego. W USA raport z rynku pracy również nie powinien negatywnie zaskoczyć przynajmniej, jeśli chodzi o liczbę stworzonych etatów. Być może wzrosło natomiast bezrobocie, co oddali groźbę wcześniejszego zakończenia QE3 przez Fed.

Share
d1tighl

W oczekiwaniu na dzisiejsze, kluczowe dane z gospodarek na rynku walutowym działo się niewiele. Złoty nieznacznie zyskiwał na wartości wobec euro i dolara. Mocna wyprzedaż dotknęła aktywna zadłużonych krajów strefy euro. Traciły przede wszystkim tamtejsze giełdy. W mniejszym stopniu przecena dotyczyła rynków obligacji.

Dane makroekonomiczne opublikowane wczoraj przez niemiecki urząd statystyczny okazały się znacząco lepsze od oczekiwań. Stopa bezrobocia spadła w styczniu wyrównując najniższy poziom od 20 lat obserwowany przez większą część 2012 r. Poprawa sytuacji na rynku pracy wskazuje, że po chwilowej zapaści w II poł. roku aktywność w gospodarce ponownie rośnie, co zwiększa popyt firm na pracowników. Z kolei dynamika inflacji w Niemczech obniżyła się do minimów z lata ub. r. (1,7 proc. r/r), choć spodziewano się tylko niewielkiego spadku wskaźnika CPI wobec grudnia. Raport z największej gospodarki strefy euro dobrze wróży dzisiejszemu wstępnemu szacunkowi indeksu HICP dla całego regionu. Już teraz wiadomo, że odczyt będzie niższy niż prognozowane 2,2 proc. Taki scenariusz jest spójny z prognozami Europejskiego Banku Centralnego, który zapowiadał, że w średnim terminie dynamika inflacji będzie spadać. Dawałoby to jednocześnie pole do redukcji stóp procentowych – ruch, który prezes EBC M. Draghi w zasadzie wykluczył
przemawiając na konferencji prasowej po ostatnim posiedzeniu Banku w styczniu. Otwartym pozostaje pytanie czy EBC w jakikolwiek sposób zareaguje na dane o inflacji w regionie.

Wczorajsze dane z USA również przewyższyły prognozy ekonomistów. Szczególnie cieszy przełamanie w styczniu spadkowego trendu indeksu aktywności w sektorze przemysłowym regionu Chicago (PMI), co daje pewne nadzieje, że dzisiejsze odczyty dla całego kraju będą również względnie korzystne. W grudniu miał również miejsce bardzo silny wzrost dochodów Amerykanów powodowany w dużej mierze chęcią wypłat premii pracownikom, zanim zaczną obowiązywać wyższe stawki podatkowe. Dane pokazały również, że Amerykanie coraz więcej oszczędzają. Odnotowano wzrost stopy oszczędzania do najwyższego poziomu od maja 2009 r. Dane mogą do pewnego stopnia również wskazywać, iż pracownicy nie mają problemów z wynegocjowaniem podwyżek wynagrodzeń. Wszystko wskazuje więc na to, że dzisiejszy raport z rynku pracy nie powinien negatywnie zaskoczyć. Oczekiwania co do liczby nowych miejsc pracy nie są specjalnie wygórowane. Może się natomiast okazać, że ze względu na lepsze możliwości znalezienia zatrudnienia, a co za tym idzie, powrót wielu
osób na rynek pracy, bezrobocie, paradoksalnie, wzrosło.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

d1tighl

Podziel się opinią

Share
d1tighl
d1tighl