Złe wiadomości dla frankowiczów. W Szwajcarii jest najlepiej od sześciu lat

Siła gospodarki przekłada się zwykle na kondycję waluty. Na nieszczęście frankowiczów ostatnie dane ze Szwajcarii są bardzo dobre. Co więcej - przyśpieszyła inflacja, a to może zakończyć politykę ujemnych stóp procentowych. Chmury nad frankowiczami trochę zgęstniały i pociemniały.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Złe wiadomości dla frankowiczów. W Szwajcarii jest najlepiej od sześciu lat
(Shutterstock.com)

Wskaźnik koniunktury dla przemysłu Szwajcarii skoczył ostro w górę w czerwcu. Według danych międzynarodowej firmy badawczej IHS Markit, tak dobrze nie było od marca 2011 roku.

Na podstawie ankiet menadżerów do spraw zakupów w firmach prywatnych wyliczono, że specjalny wskaźnik PMI, obrazujący ich nastroje skoczył do 60,1 pkt z 55,6 pkt przed miesiącem. Poziom 50 pkt oznacza równowagę, a skala jest od 0 do 100. To nie tylko najwyższy poziom PMI dla przemysłu Szwajcarii od ponad sześciu lat, ale i najwyższy dla krajów Europy w czerwcu bieżącego roku.

Po tych danych frank umocnił się w poniedziałek do większości walut świata, w tym do złotego o 0,4 proc., osiągając 3,88 zł na forex. We wtorek utrzymał ten poziom.

Notowania franka do złotego na forex w ostatnich dwóch tygodniach

Money.pl
Podziel się

Zobacz aktualne notowania franka

Jeszcze dwa tygodnie temu, gdy ukazały się prognozy makroekonomiczne instytutu SECO dla Szwajcarii, wydawało się, że frank może dalej spadać. Obniżono prognozę wzrostu gospodarczego na ten rok z 1,6 do 1,4 proc. Frankowicze jeszcze do wtorkowego poranka 20 czerwca mogli się cieszyć z umocnienia złotego.

Niestety zaraz potem przemawiał Thomas Jordan, prezes Narodowego Banku Szwajcarii (SNB). Z jego słów wynika, że szykuje się do zakończenia przygody z ujemnymi stopami procentowymi, które wprowadzono po to, by zniechęcić do franka i osłabić jego kurs a w ten sposób poprawić sytuację eksporterów.

- Cała dyskusja o rezygnacji (z ujemnych stóp procentowych - przyp. red.) - wiemy, że to będzie trudne, że być może wjeżdżamy na wyboistą drogę, ale pozytywne jest to, że jesteśmy w punkcie, gdzie możemy zacząć rozmawiać o normalizacji - powiedział Thomas Jordan, prezes SNB na Szwajcarskim Forum Finansowym.

Zobacz również: Petru zachęcał Polaków do franków? Rabiej: mówiła tak większość ekonomistów

Te słowa padły dwanaście dni po informacji o przyśpieszeniu inflacji w Szwajcarii z 0,4 proc. w maju do 0,5 proc. w czerwcu, co nie byłoby może groźne, gdyby ekonomiści nie spodziewali się spowolnienia wzrostu cen - spadały wtedy ceny ropy. Wzrost inflacji przy ujemnych stopach procentowych - to nie jest okoliczność bezpieczna dla gospodarki.

W dół poszło też bezrobocie do zaledwie 3,1 proc., co jest wyrównaniem najlepszego rezultatu od sierpnia 2014 r. W poniedziałek okazało się dodatkowo, że sprzedaż detaliczna w maju spadła, ale o zaledwie 0,3 proc. rok do roku, gdy oczekiwano spadku o 0,8 proc., a w dodatku poprawiono dane za kwiecień z -1,2 proc. do -0,9 proc.

Wreszcie bilans handlowy Szwajcarii za maj był na plusie 3,4 mld franków o wiele większym niż 1,96 mld franków w kwietniu. To rezultat dużo lepszy od oczekiwań analityków.

To może niuanse, ale bank centralny, utrzymujący ujemne stopy procentowe musi je wszystkie brać pod uwagę. Potencjalna podwyżka głównej stopy procentowej z poziomu -0,75 proc. nawet tylko do zera, to zła wiadomość dla frankowiczów. Spowoduje napływ kapitału do franka i powinna go umocnić. Nasi kredytobiorcy, którzy muszą indeksować wartość swoich zobowiązań do kursu szwajcarskiej waluty, w takiej sytuacji mogą spodziewać się strat.

Polub WP Finanse