Trwa ładowanie...
d3d5udj

Holandia chce być Niderlandami. Prof. Jerzy Bralczyk: "Mam sentyment, przyjmuję ze zrozumieniem"

Rząd Holandii podjął decyzję, że ujednolica swoją nazwę we wszystkich zagranicznych materiałach. Kraj ten chce być znany tylko jako Niderlandy. - To może sprawić pewnego rodzaju zainteresowanie. Takie podgrzanie tematu ma wartość promocyjną - komentuje dla serwisu finanse.wp.pl prof. Jerzy Bralczyk.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prof. Jerzy Bralczyk decyzję Holendrów przyjmuje ze zrozumieniem.
Prof. Jerzy Bralczyk decyzję Holendrów przyjmuje ze zrozumieniem. (Forum, Fot: Krzysztof Zuczkowski)
d3d5udj

Do tej pory holenderskie instytucje i organizacje używały w kontaktach zagranicznych zarówno nazwy Holandia, jak i Niderlandy. To powodowało spory chaos, więc rząd zdecydował się na ujednolicenie. I wybrał Niderlandy (w języku angielskim The Netherlands).

Oprócz ujednolicenia nazwy, chodziło też o zmianę skojarzeń obcokrajowców. Według Holendrów słowo Holandia kojarzy się bowiem z dzielnicą czerwonych latarni w Amsterdamie i paleniem trawki. Tymczasem nazwa Niderlandy ma zdecydowanie bardziej pozytywne konotacje - z tulipanami, wiatrakami, serami i rowerami (to opinia rządu).

Tyle decyzja rządu w Hadze. Dotyczy ona nazwy w materiałach promocyjnych, bo w oficjalnej nazwie kraju funkcjonuje od dawna (podkreślmy, że w Polsce zgodnie z oficjalnymi dokumentami obowiązuje nazwa Holandia).

d3d5udj

Obejrzyj też: Ikea zmaga się z zakazem handlu. Oblężenie sklepów w soboty

Czy wprowadzona przez holenderski rząd zmiana ma sens? - To może sprawić pewnego rodzaju zainteresowanie. Takie podgrzanie tematu ma wartość promocyjną. Ludzie, którzy do tej pory w ogóle nie myśleli o Holandii, może przez chwilę się zainteresują, i to w pozytywny sposób - komentuje w rozmowie z naszym serwisem językoznawca prof. Jerzy Bralczyk.

Jak dodaje, w Polsce słowo Holandia nie ma negatywnych skojarzeń. - Może jedynie Holender użyte w zwrocie "o Holender!" kojarzy się z eufemistyczną wersją "o cholera!". Ale mało kto już tak mówi - przyznaje.

d3d5udj

- Przyznam, że mam pewien sentyment do Niderlandów, bo mam w pamięci dawne teksty. Tę nazwę przyjmuję może nie z wielką radością, ale ze zrozumieniem - podsumowuje językoznawca.

Czytaj też: Polacy uciekają z Holandii. "Ogłoszenia wiszą po kilka miesięcy"

Dla wyjaśnienia: w Polsce, zgodnie z Urzędowym Wykazem Nazw Państw i Terytoriów Niesamodzielnych, oficjalnie obowiązuje nazwa Holandia oraz Królestwo Niderlandów. Ta ostatnia dotyczy jednak nie tylko kraju nad Renem i Mozą, ale również wszystkich posiadłości holenderskich poza Europą: Aruby, Curacao i Sint Maarten.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3d5udj

Podziel się opinią

Share

d3d5udj

d3d5udj