Inkasent zapuka co miesiąc

Nowa ustawa akcyzowa skomplikuje zasady rozliczania tego podatku za energię elektryczną. Zakłady energetyczne będą przynajmniej raz w miesiącu sprawdzać stan licznika u końcowych odbiorców.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

1 marca 2009 r. wchodzi w życie ustawa, zgodnie z którą akcyza na energię elektryczną nadal będzie wynosić 20 zł za MWh. Podatku nie będą już płacili wytwórcy, czyli elektrownie, ale dystrybutorzy dostarczający energię nabywcom.

Nowe przepisy komplikują zasady rozliczania akcyzy. Obowiązek podatkowy będzie powstawał z dniem dostarczenia prądu końcowemu nabywcy, czyli podatek obciąży energię faktycznie skonsumowaną, zgodnie z odczytem licznika u odbiorcy, np. właściciela domu czy mieszkania.

Wpłaty i zaliczki

Rozdzielono chwilę powstania obowiązku podatkowego (dostarczenie energii nabywcy końcowemu) od obowiązku rozliczenia i zadeklarowania akcyzy (upływ terminu płatności wynikającego z faktury).

Z art. 25 ustawy wynika, że jeśli dany zakład rozlicza się z nabywcami za okres dłuższy niż dwa miesiące, będzie musiał co miesiąc wpłacać zaliczki na podatek. Stanie się tak wówczas, gdy zgodnie z umową odbiorcy płacą mu np. co pół roku.

Akcyza w takich wypadkach będzie rozliczana w dwóch etapach. Najpierw sprzedawcy energii będą wstępnie rozliczać ją na podstawie wskazań liczników odbiorców. Ma to następować do 25. dnia miesiąca po miesiącu powstania obowiązku podatkowego (np. za styczeń do 25 lutego).

W drugim etapie nastąpi ostateczne rozliczenie w deklaracji na podstawie wystawionych faktur - do 25. dnia miesiąca po upływie terminu płatności wynikającego z faktury za dany okres rozliczeniowy. Jeśli opiewa ona np. na styczeń - marzec i termin płatności wypada do końca marca, to deklarację będzie się składać do 25 kwietnia. W ostatecznym rozliczeniu będzie się uwzględniać podatek wpłacony wstępnie za okresy miesięczne, ewentualna nadwyżka rozliczana będzie w kolejnej deklaracji.

Według Ministerstwa Finansów taki system ma zapewnić stałe wpływy do budżetu. Przepisy te budzą wiele wątpliwości interpretacyjnych. Zakładając, że należy odrębnie rozliczać energię dostarczaną każdemu z nabywców, za każdy miesiąc należy składać deklarację (w odniesieniu do nabywców, w stosunku do których w tym miesiącu upływa termin płatności) oraz uiszczać miesięczną wpłatę (w odniesieniu do tych nabywców, których termin płatności nie przypada w danym miesiącu).

Różne interpretacje

Przepisy te można też interpretować inaczej - z założeniem, że złożenie deklaracji za dany miesiąc w stosunku do choćby jednego z nabywców (jeśli w miesiącu tym wypada termin płatności chociażby w odniesieniu do jednego nabywcy) zwalnia sprzedawcę z obowiązku zapłaty miesięcznych zaliczek. Ale wtedy wpływy do budżetu nie byłyby stabilne, lecz zmieniałyby się istotnie z miesiąca na miesiąc.

Zarówno dostawców, jak i odbiorców energii czeka też rewolucja związana z jej ewidencjonowaniem. Ustawa odsyła tu do rozporządzenia, którego jeszcze nie ma. Jest natomiast projekt z kwietnia 2008 r. Nie wiadomo jeszcze, jakie rozwiązania zostaną przyjęte ostatecznie, ale wydaje się, że podobne do tych, które zakładano w tym projekcie. Zapisano w nim, że dostawca energii musi na bieżąco ewidencjonować jej sprzedaż.

Podmiot obowiązany do prowadzenia ewidencji musi podsumować wydaną energię ostatniego dnia każdego miesiąca. Podsumowanie miesiąca odpowiada miesięcznemu zamknięciu ewidencji.

W praktyce oznacza to, że zakład zajmujący się dystrybucją będzie musiał co miesiąc wysłać do odbiorców osoby, które spiszą stan licznika.

opinia

Krzysztof Flis, doradca podatkowy w MDDP
Sprzedawców energii czeka wiele kłopotów, ponieważ nie wiadomo, jak zastosować nowe przepisy. Wiele wątpliwości budzi kwestia, czy za ten sam miesiąc, w którym składane będą deklaracje, trzeba będzie również wpłacać miesięczną „zaliczkę”. Jeśli tak - rozliczenie akcyzy będzie bardzo skomplikowane, a jeśli nie - MF nie osiągnie zakładanego celu, czyli stabilnych comiesięcznych wpływów. Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem byłoby wpłacanie co miesiąc zaliczek według prognozowanego zużycia energii, a nie według stanu licznika z danego miesiąca, gdyż jednym z celów wprowadzenia przez sprzedawców energii prognozowania zużycia było właśnie uniknięcie konieczności comiesięcznego odczytu liczników.

Monika Pogroszewska
Rzeczpospolita

Źródło artykułu: Rzeczpospolita
Wybrane dla Ciebie
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ