Jak bardzo wojna na Ukrainie uderzy w Polskę?

Stosunki między Ukrainą i Rosją pozostają wciąż napięte. Groźba eskalacji konfliktu, chociaż niska, wciąż jest na horyzoncie. Co rozwinięcie sytuacji oznaczałoby dla naszej gospodarki? Jednym z efektów byłby spadek PKB o 1 pkt proc. i spory cios dla największych polskich firm - podaje "Puls Biznesu".

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP

Bank Credit Agricole przeprowadził symulację, która miała pokazać jaki byłby efekt ewentualnej wojny między Rosją a Ukrainą na naszą gospodarkę. Do przeprowadzenia badania założono, że do wzmożenia konfliktu doszłoby w maju i taka sytuacja trwałaby cały trzeci kwartał tego roku. To wpędziłoby obydwa państwa w recesję. Ukraina odnotowałaby spadek PKB o 10 proc., zaś Rosja o 1,5 proc.

Jakie byłoby przełożenie tych wydarzeń na naszą gospodarkę? Przede wszystkim ucierpiałaby wymiana handlowa. Jednym z pierwszych efektów recesji na wschodzie byłoby osłabienie popytu na polskie produkty. Do tego osłabiona hrywna spowodowałby zmniejszenie opłacalności eksportu na Ukrainę. Niemal pewne jest też nałożenie przez Rosję kolejnych embarg na nasze produkty spożywcze.

- To wszystko obniżyłoby w 2014 r. roczną dynamikę polskiego eksportu do 7,5 proc. wobec 9,3 proc. spodziewanych w scenariuszu bazowym, czyli stopniowej normalizacji - komentuje dla "PB" Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Wojna między Rosją a Ukrainą oznaczałaby także spadek popytu krajowego. Polscy konsumenci mogliby mniej wydawać, a nasze firmy mniej inwestować, widząc, co się dzieje zagranicą. To oznaczałaby spadek: dynamiki konsumpcji w 2014 r. o 0,3 pkt proc. (z 2,6 do 2,3 proc.), inwestycji o 1,1 pkt proc. (z 5,9 do 4,8 proc.). Można spodziewać się także wzrostu inflacji, bo ceny ropy mogą pójść w górę o 10 proc. - co oznaczałoby także wzrost benzyny w kraju.

Uwzględniając wszystkie czynniki wojna między Ukrainą a Rosją oznaczałaby spadek wzrostu gospodarczego poniżej 3 proc. Borowski ocenia, że oczywiście byłby to odczuwalny cios dla polskiej gospodarki, ożywienie by wyhamowało, jednak obyłoby się bez dramatów. Podobnego zdania jest Jerzy Hausner, członek RPP, zaznacza on przy tym, że o ile cała Polska nie odczułaby katastrofy, to gorzej może być dla poszczególnych firm np. z branży transportowej.

Z analizy Narodowego Banku Polskiego wynika, że pogorszenia sytuacji na wschodzie najbardziej obawiają się branża farmaceutyczna i odzieżowa. Wśród największych poszkodowanych wymienia się LPP. Rynki wschodnie to dla tej spółki aż 23 proc. przychodów. Do tego spadek wartości rubla i hrywny oznacza zmniejszenie wpływów z powodu różnic kursowych. Analitycy Erste Group mówią wprost o stracie LPP po pierwszym kwartale 2014 r. Do niedawna nasza największa firma odzieżowa mówiła, że chce zainwestować 130 mln dolarów na wschodzie, głównie w Rosji, teraz powoli wycofuje się z tych planów.

Wybrane dla Ciebie
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟