Trwa ładowanie...

Kierownicy zapłacą za bezprawne zwolnienia

Firma może zażądać od przełożonego zwrotu odszkodowania,
które musiała wypłacić pracownikowi. O ile kierownik zwolnił go niezgodnie z prawem.

Share
Kierownicy zapłacą za bezprawne zwolnienia
Źródło: Jupiterimages
d42p8eg

Takie konsekwencje może wywołać bardzo korzystny dla zatrudnionych wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 27 listopada 2007 r. (sygn. SK 18/05). TK stwierdził w nim, że osoba bezpodstawnie wyrzucona z pracy może się domagać pokrycia wszystkich szkód, które w ten sposób spowodował były pracodawca.

Dotychczas pracownicy, którzy przed sądem żądali odszkodowania za bezprawne zwolnienie z pracy, mogli liczyć najwyżej na odpowiednik trzymiesięcznego wynagrodzenia. Teraz mogą do niego zaliczyć wszystkie koszty, które powstały w wyniku zwolnienia, także te związane z poszukiwaniem nowej pracy, a gdyby udowodnił, że nie mógł jej znaleźć – również utracone zarobki.

d42p8eg

Co prawda wyrzucony z pracy nie musi się domagać dodatkowego wynagrodzenia i może zadowolić się odszkodowaniem w dotychczasowej wysokości, ale nie należy zakładać, że na tym poprzestanie. Bardzo rzadko pracownicy rozstają się w zgodzie z firmą. Raczej wykorzystują każdą możliwość, by uzyskać od niej jak najwięcej pieniędzy.

W takiej sytuacji pracodawca na podstawie art. 114 kodeksu pracy może zażądać od kierownika, który podpisał bezprawne zwolnienie, pokrycia szkody, która powstała w wyniku wypłaty odszkodowania zwolnionemu.

Kiedy odszkodowanie

_ Potrafię wyobrazić sobie sytuację, w której zarząd spółki, co może wystąpić szczególnie w dużych firmach, nie jest świadom tego, że jeden z kierowników skorzystał ze swojego uprawnienia do zwolnienia pracownika _ - mówi Bartłomiej Raczkowski z kancelarii Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy. _ Jeśli w wyniku takiego zwolnienia spółka musiałaby wypłacić odszkodowanie, to oczywiście, że są podstawy prawne do tego, aby zażądać jego zwrotu od pracownika, który podjął wadliwą decyzję _ - dodaje.

Odpowiedzialność kierownika jest ograniczona, zgodnie z art 119 k. p., do trzykrotności jego wynagrodzenia. Nawet wówczas, gdy zdaje on sobie sprawę z tego, że może nie mieć wystarczających podstaw do zwolnienia pracownika. Z pewnością konieczność zapłaty takiej kwoty może się jednak okazać dotkliwa.

d42p8eg

Pracodawca ma prawo domagać się zwrotu pełnej kwoty odszkodowania, przekraczającego trzykrotność pensji kierownika, jedynie wówczas, gdy udowodni mu winę umyślną, czyli to, że zwolnił bezprawnie pracownika, po to, aby ten pozwał firmę o odszkodowanie i je wygrał. W praktyce trudno się jednak spodziewać, by ktokolwiek sabotował w ten sposób firmę, w której pracuje.

Wyjątkowa sytuacja

_ Dotychczas nigdy się nie zdarzało, by firmy pociągały do odpowiedzialności szefów zwalniających pracowników, nawet jeśli później okazało się, że zwolnienie było bezprawne i trzeba było wypłacić odszkodowanie _ – zauważa mec. Raczkowski. _ Mimo że nawet przed wyrokiem TK zdarzały się bardzo wysokie kwoty, wypłacane po zwolnieniu pracowników chronionych, np. kobiet w ciąży. _

Jego zdaniem są powody do tego, żeby pracodawca nie wyciągał konsekwencji wobec takich kierowników, gdyż w większości tego typu wypadków decyzja o zwolnieniu pracownika jest konsultowana z zarządem firmy (a nawet to właśnie on podejmuje decyzję o wypowiedzeniu).

W takiej sytuacji trudno obciążać odpowiedzialnością osobę, której rola sprowadziła się jedynie do złożenia podpisu na zwolnieniu.

d42p8eg

Opinia

Grzegorz Orłowski
radca prawny z kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
_ Moim zdaniem najwyższa pora, aby pracodawcy zaczęli wraz ze wzrostem wysokości odszkodowań za bezprawne zwolnienia pracowników rozważać obciążanie takimi kosztami osób podejmujących bezprawne decyzje. Powinni o tym pomyśleć szczególnie ci działający w sektorze publicznym, bo tam odszkodowania wypłacane pracownikom zwolnionym sprzecznie z prawem są pokrywane z publicznych pieniędzy. W administracji państwowej często bowiem dochodzi do zwolnień, które nie są uzasadnione żadnymi względami merytorycznymi. Podobne przypadki zdarzają się także w biznesie, zwłaszcza tam, gdzie sięga polityka. Gdyby niektórym kierownikom i dyrektorom przyszło zapłacić za nierozważne decyzje, być może innym dałoby to do myślenia. _

Mateusz Rzemek
Rzeczpospolita

d42p8eg

Podziel się opinią

Share
d42p8eg
d42p8eg